Coronawirus

1106107109111112

Komentarz

  • MarianoX napisal(a):
    Może być tak, ze jakieś licznie pojawiające się objawienia są nawet doktrynalnie 100% koszer&legit, ale powoduja, iz ludzie w pogoni za "njusem" odchodza od lektury Pisma Świętego i doktorów Kościoła. I robi się zamęt oraz szum informacyjny stanowiąc wodę na młyn wiadomych kręgów...
    Jako całość to zbyt koszer nie wyglądają, ale to tylko pinia. W sumie to ciekawe jak badać koszerność przestróg z niebios przez ukłuciem albo przed zakrywaniem twarzy. Ciekawe również, że właśnie te dwa wiodące antysystemowe fetysze pojawiają się w tych intensywnych objawieniach.

    Z jednej strony ewidentna jest jakaś koordynacja tego przekazu, bo kanały dystrybuujące mają raczej krótką historię, a emocjonalne struny na których gra przekaz wydają się być celnie i nieprzypadkowo namierzone.

    Z drugiej - to ziarno pada (niestety) na podatną glebę. Jest smutną obserwacją łatwość łykania przekazu tylko dlatego, że idzie w kontrze do mainstreamu, że da pozór ekskluzywnej informacji.

    Ci sami, którzy z góry patrzą na "lemingi" karmiące się tvn-ami nie mają problemu ze stawianiem na głowie hierarchii poznawczych, i to tam, gdzie była ona dotąd najbardziej utrwalona.

    Nie byłoby tematu i ww. ulewania, gdyby - jak dawniej - był to tylko margines.
  • natenczas napisal(a):
    Trochę to niespodzianka, ale pamiętając o przygrywce z 2008 r. może jednak nie.
    Przepraszam, może mam jeszcze mgłę pokowidową, ale nie bardzo kojarzę o jakiej przygrywce mowa.
  • (a może to był 2009r.?)
    To jest mocno osobista hipoteza. Przy okazji zagrożenia świńską grypą gdzieś na marginesach internetu (zresztą zupełnie innego niż dzisiaj) jak grzybki po deszczu poczęły wyrastać źródła grające identyczną do obecnej melodię, choć z inaczej rozłożonymi akcentami (np. mniej było w tym religii). Ten sam antyukłuciowy fetysz, ten sam scenariusz globalnego ucisku na horyzoncie, naciskanie na te same emocje, itd.
    To była wtedy nowość, więc śledziło się z wypiekami na twarzy. Z perspektywy czasu widać lepiej, że to nie była przypadkowa robota, a cierpliwa, rozłożona w czasie informacyjna hodowla.
    Problem epidemiczny zniknął względnie szybko, więc ww. reakcja nie zdążyła się rozlać i ujawnić swojego dezintegrującego potencjału, niemniej podobieństwa porównywalnych etapów 2009 i 2020 wydają się znaczne.

    Żródło i inspiracja zjawiska to osobny temat. W zasadzie żadnych twardych dowodów, choć próby osłabiania państw przez budowanie nieufności do instytucji oraz przez dezntegrację i głęboki podział społeczny można chyba traktować jak podpis/stempel.
  • edytowano April 28
    a to nie wtedy na topie było: "szczepienie dzieci →autyzm"?
  • Pierwszy raz z antyszpionkowością w mediach zetknąłem się w "Najwyższym Czasie" i sam miszcz Mikke ją głosił już co najmniej kilkanaście lat temu.
  • Teraz "modne" są doniesienia z Trevignano Romano. Mimo iż biskup miejsca tego nie przyklepuje, fama rośnie i ludzie już się nastawiają na kolejnego, jeszcze groźniejszego wirusa - w/g rzekomych zapowiedzi MB.
  • Mania napisal(a):
    Teraz "modne" są doniesienia z Trevignano Romano. Mimo iż biskup miejsca tego nie przyklepuje, fama rośnie i ludzie już się nastawiają na kolejnego, jeszcze groźniejszego wirusa - w/g rzekomych zapowiedzi MB.
    Słusznie, ludzie zaczynają się uczyć. W blokach startowych stoją Denga, Zachodniego Nilu, Ebola, no i czekamy na malarię z ociepleniem klimatu.
  • Potem juz tylko podniesieni poziomu morz, trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów i koniec luckosci.
  • A gdzie III Wojna Światowa (tuż przed końcem ludzkości)?
  • edytowano April 29
    A asteroida?
  • AnnaE napisal(a):
    A asteroida?
    No więc asteroida Apophis ma palnąć w ziemię w 2029, ale nie trafi, natomiast na pewno już trafi z 2068.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/(99942)_Apophis
  • Najpierw jednak, przed tym wszystkim, ostrzeżenie, trzy dni ciemności.

    Nie chciałbym, żeby z katalogu różnych prorokowanych, a efektownych zdarzeń wyszło śmieszkowanie z tych, którzy dają temu wiarę. Bo jest problem, a właściwie dwa: (1) u źródła są jacyś "oni", którzy dobrze zlokalizowali odpowiednie struny ludzkich emocji (2) rosnące grono odbiorców, których na zadaną melodię wpędza się w określone zachowania społeczne, wszystkie negatywne w wymiarze wspólnotowym. Jest i dezintegracja, są mury nieufności, jest nawet kompromitacja jakiegoś zwyczajnego kontestowania mainstreamu.
  • edytowano April 30
    z wątku towarzyskiego:
    allium napisal(a):
    Wieloletni FForumowicz, bywszy ExCathedrowicz, prywatnie mój bardzo dobry kolega (a nawet daleki krewniak) zaczął robić w propagandzie ;-)
    allium napisal(a):
    kulawy_greg napisal(a):
    Mowa o radiu, TV czy gazetkach Orlenu?
    Dużo, dużo niżej ;-). Nic ważnego, ale mnie rozbawiło.
    W linku kliknij w datę to zobaczysz :-).
    Nie umiem wkleić zrzutu ekranu, ani obrazów z facebooka.
    i skan wpisu

    image


  • BTW, nasz były kolega wspomniał o tężcu - jako babrający się w terenie wyraziłem zainteresowanie tym szczepieniem wobec lekarki pierwszego kontaktu i nic konkretnego mi nie powiedziała - wyglądało na to, że trzeba mieć skierowanie od chirurga, czyli - jedyna pewna droga to poharatać się i trafić na ostry dyżur. Tak jak moje dwie ostatnie szczepionki na tężec - przed 20 i przed 10 laty.
  • edytowano April 30
    Brzost napisal(a):
    BTW, nasz były kolega wspomniał o tężcu - jako babrający się w terenie wyraziłem zainteresowanie tym szczepieniem wobec lekarki pierwszego kontaktu i nic konkretnego mi nie powiedziała - wyglądało na to, że trzeba mieć skierowanie od chirurga, czyli - jedyna pewna droga to poharatać się i trafić na ostry dyżur. Tak jak moje dwie ostatnie szczepionki na tężec - przed 20 i przed 10 laty.
    Jakieś 10 lat temu receptę na szczepionkę wystawił mi lekarz pierwszego kontaktu- apteka sprowadziła A znajoma pielęgniarka podała.
    Z tego co wiem u Pawła w pracy "terenowi" jak chcą to są szczepieni pprzeciw tężcowi i odkleszczowemu zapaleniu mózgu przez Instytut.
  • U mnie byli na kleszcza ale na tężec o ile wiem, nie. A potem zlikwidowano poradnię lekarską.
  • Life Site News to też foliarze. https://www.lifesitenews.com/news/exclusive-former-pfizer-vp-your-government-is-lying-to-you-in-a-way-that-could-lead-to-your-death

    Krąży takie kulawe tłumaczenie. Ale już nie samo szczepienie zabija w 1-2 lata ale trzecia dawka, tak że idzie ku lepszemu.

    "Mike Yeadon, były główny naukowiec firmy Pfizer, stwierdził, że jest już za późno, aby uratować osobę, której wstrzyknięto szczepionkę Covid-19. Wzywa tych, którym jeszcze nie wstrzyknięto śmiercionośnego związku, do walki o przetrwanie ludzi i życie ich dzieci. Znany na całym świecie immunolog opisuje dalej proces, który według niego zabije ogromną większość ludzi żyjących obecnie. Bezpośrednio po pierwszym wstrzyknięciu około 0,8% ludzi umiera w ciągu 2 tygodni. Osoby, które przeżyły, mają średnią długość życia 2 lata, która jednak zmniejsza się po każdym doładowaniu lub wstrzyknięciu „przypominającym”.
    Opracowywane są szczepionki uzupełniające, które rozkładają niektóre narządy, w tym serce, płuca i mózg. Profesor Yeadon, który przez dwie dekady był zaznajomiony z działaniami i celami badań i rozwoju w farmaceutycznym gigancie Pfizer, wyjaśnia, że ostatecznym celem obecnie podawanego schematu szczepionek może być tylko masowe wyludnienie, przy którym wszystkimi wojnami światowymi wydają się być jak Myszka Miki.
    „Miliardy są już skazane na pewne, nieodwołalne i pełne bólu zgony. Każda osoba, która otrzymała zastrzyk, z pewnością umrze przedwcześnie, a 3 lata to zrobiona na wyrost ocena tego, jak długo prawdopodobnie będzie żyła”."
  • edytowano May 2
    Pod dwóch-trzech latach jakiś procent z milionów zaszczepionych umrze i będzie można powiedzieć - A nie mówiliśmy?

    Idealna samospełniająca się nieuchronnie przepowiednia, podbnie jak coroczne noworoczne zapowiedzi futurologów i jasnowidzów o niepokojach na Bliskim Wschodzie.
  • Znany na całym świecie immunolog opisuje dalej proces, który według niego zabije ogromną większość ludzi żyjących obecnie. Bezpośrednio po pierwszym wstrzyknięciu około 0,8% ludzi umiera w ciągu 2 tygodni. Osoby, które przeżyły, mają średnią długość życia 2 lata, która jednak zmniejsza się po każdym doładowaniu lub wstrzyknięciu „przypominającym”.
    To już ponad dwa lata się szczepimy (luckość)? Od jesieni 2018 roku szczepią nas na kowid? I nikt tego nie zauważył? A ta akcja teraz (wiosna 2021) to już trzecia "fala" szczepień???

    ;)
  • Obiecanki cacanki.
  • Bill rozstaje się z Melindą. Czy jakoś tak. Po dwudziestu bodaj siedmiu latach pożycia. Podpowiadam narrację: Melina Gates nie wytrzymała psychicznie świadomości że uczestniczy w ludobójstwie i się wymiksowala.

    Teraz pewnie wstąpi do klasztoru odpokutować.
  • Zima napisal(a):
    Bill rozstaje się z Melindą. Czy jakoś tak. Po dwudziestu bodaj siedmiu latach pożycia. Podpowiadam narrację: Melina Gates nie wytrzymała psychicznie świadomości że uczestniczy w ludobójstwie i się wymiksowala.

    Teraz pewnie wstąpi do klasztoru odpokutować.
    Był już taki przypadek.
    Niedaleko.
    Dr Clara Immerwahr nie chciała, żeby małżonek udzielał się wojskowo i przestał bawić się gazami. Bo się zastrzeli.
    Fritz Haber nie przestał, pomysł podchwycili i Anglicy.
    A Clara się zastrzeliła
    A wszystko w mieście Breslau
  • edytowano May 4
    Zima napisal(a):
    Bill rozstaje się z Melindą. Czy jakoś tak. Po dwudziestu bodaj siedmiu latach pożycia. Podpowiadam narrację: Melina Gates nie wytrzymała psychicznie świadomości że uczestniczy w ludobójstwie i się wymiksowala.

    Teraz pewnie wstąpi do klasztoru odpokutować.
    Mackenzie, była żona Bezosa (Amazon) ma cięższego postępackiego zajoba niż Jeff. Ciekawe jak Melinda spożytkuje swoją połowę majątku Billa.
  • Ciekawe jak wyglądały testy normalizacyjne dla tych statystyk ;)
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Ciekawe jak wyglądały testy normalizacyjne dla tych statystyk ;)
    Co kulega ma na myśli?
  • polmisiek napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Ciekawe jak wyglądały testy normalizacyjne dla tych statystyk ;)
    Co kulega ma na myśli?
    No coś jak tu:Tuskegee Study of Untreated Syphilis in the Negro Male
    czyli mamy nie leczona grupę kontrolną i porównujemy z leczona grupą kontrolną, a wyniki ekstrapolujemy na populację i patrzymy czy to się jakoś zgadza.
    Inaczej, to te procenty są tak wiarygodne, jak ręka, która je do Excel'a wklejała.

  • No to przypuszczam, że wątpię, zwłaszcza że mamy tam przekrój od Sputnika do Sinopharma
  • No dobra, czyli szczepionki coś pomagają, ale nawet te najlepsze nie chronią w 50% przed niektórymi wariantami a te najgorsze to już jakby w ogóle ich nie było? Jeśli te dane nie są zmyślone, to paszporty szczepionkowe raczej nie mają sensu.
    A co z wariantem indyjskim?

    Inna sprawa, że ta tabelka nie jest oparta na danych tylko na modelowaniu, tabelka z danymi jest w połowie pusta ( to w tej prawej połowie)
    http://www.healthdata.org/covid/covid-19-vaccine-efficacy-summary
  • Bo celem masowego szczepienia nie jest indywidualna ochrona przed zakażeniem, tylko obniżenie współczynnika reprodukcji wirusa poniżej jedności, czyli, po ludzku, wygaszenie epidemii.
  • TPrędzej 0,0001%
    CobraVerde napisal(a):
    Bo celem masowego szczepienia nie jest indywidualna ochrona przed zakażeniem, tylko obniżenie współczynnika reprodukcji wirusa poniżej jedności, czyli, po ludzku, wygaszenie epidemii.
    Oraz zmniejszenie prawdopodobieństwa ciężkiego przechodzenia choroby.
  • Nasze czasy są ciężko chore na indywidualizm.
  • los napisal(a):
    Nasze czasy są ciężko chore na indywidualizm.
    "Wielu konserwatystów powiedziałoby, że największymi bolączkami współczesnego świata Zachodu jest laicyzacja lub bliżej nieokreślone „lewactwo”. Ja powiem, że głównym problemem jest współczesny liberalizm oraz wypływający z niego indywidualizm, który rozbija nasze wspólnoty. Kościół zaś, który został tym liberalizmem w dużym stopniu dotknięty, nie jest w stanie odpowiedzieć na rzeczywiste problemy Europy. A przecież tradycja katolicka ze swoim pojęciem osoby, dzięki któremu przekroczono podział na kolektywizm i indywidualizm, może wyjść nam naprzeciw."

    https://nlad.pl/zrodla-rozkladu-zachodu-na-bezdrozach-indywidualizmu/
  • los napisal(a):
    Nasze czasy są ciężko chore na indywidualizm.
    jak również na kolektywizm
  • Waski napisal(a):
    los napisal(a):
    Nasze czasy są ciężko chore na indywidualizm.
    "Wielu konserwatystów powiedziałoby, że największymi bolączkami współczesnego świata Zachodu jest laicyzacja lub bliżej nieokreślone „lewactwo”. Ja powiem, że głównym problemem jest współczesny liberalizm oraz wypływający z niego indywidualizm, który rozbija nasze wspólnoty. Kościół zaś, który został tym liberalizmem w dużym stopniu dotknięty, nie jest w stanie odpowiedzieć na rzeczywiste problemy Europy. A przecież tradycja katolicka ze swoim pojęciem osoby, dzięki któremu przekroczono podział na kolektywizm i indywidualizm, może wyjść nam naprzeciw."

    https://nlad.pl/zrodla-rozkladu-zachodu-na-bezdrozach-indywidualizmu/
    Artykuł ciekawy, natomiast źródło kontrowersyjne.

  • edytowano May 4
    Filioquist napisal(a):
    los napisal(a):
    Nasze czasy są ciężko chore na indywidualizm.
    jak również na kolektywizm
    Gdy ktoś nie dostrzegł pandemii trudno by zauważył równie oczywiste zagrożenie indywidualizmem.
  • Kolektywizm to chodził 80 lat temu. Może niektórzy po prostu mają o tyle przesunięte postrzeganie?
  • :D

    Widmo kolektywizmu krąży nad Europą.
  • edytowano May 4
    Przecież cała obecna popkultura, a nawet filozofia, psychologia i psychoterapia to bezustanne "my, myself and I": ciągle tylko "samorealizacja", "uwolnij się od spełniania oczekiwań innych, "wyraź siebie", "zadbaj o siebie", "zajmij się sobą" do tzw, vomitu.

    Jak można tego nie zauważyć?

  • MarianoX napisal(a):
    Przecież cała obecna popkultura, a nawet filozofia, psychologia i psychoterapia to bezustanne "my, myself and I": ciągle tylko "samorealizacja", "uwolnij się od spełniania oczekiwań innych, "wyraź siebie", "zadbaj o siebie", "zajmij się sobą" do tzw, vomitu.

    Jak można tego nie zauważyć?

    Ale to wszystko stadne.
    Mało kto jedzie w Bieszczady
  • Brzost napisal(a):
    Waski napisal(a):
    los napisal(a):
    Nasze czasy są ciężko chore na indywidualizm.
    "Wielu konserwatystów powiedziałoby, że największymi bolączkami współczesnego świata Zachodu jest laicyzacja lub bliżej nieokreślone „lewactwo”. Ja powiem, że głównym problemem jest współczesny liberalizm oraz wypływający z niego indywidualizm, który rozbija nasze wspólnoty. Kościół zaś, który został tym liberalizmem w dużym stopniu dotknięty, nie jest w stanie odpowiedzieć na rzeczywiste problemy Europy. A przecież tradycja katolicka ze swoim pojęciem osoby, dzięki któremu przekroczono podział na kolektywizm i indywidualizm, może wyjść nam naprzeciw."

    https://nlad.pl/zrodla-rozkladu-zachodu-na-bezdrozach-indywidualizmu/
    Artykuł ciekawy, natomiast źródło kontrowersyjne.

    Zupełnie niekontrowersyjne. Niepisowskie i tyle. Tak jak Nowy Obywatel.
  • MarianoX napisal(a):
    Przecież cała obecna popkultura, a nawet filozofia, psychologia i psychoterapia to bezustanne "my, myself and I": ciągle tylko "samorealizacja", "uwolnij się od spełniania oczekiwań innych, "wyraź siebie", "zadbaj o siebie", "zajmij się sobą" do tzw, vomitu.

    Jak można tego nie zauważyć?

    Nie karmcie trola.
  • edytowano May 5
    Waski napisal(a):

    Zupełnie niekontrowersyjne. Niepisowskie i tyle. Tak jak Nowy Obywatel.
    Poczytałem kim są redaktorzy, bo nazwiska nic mi nie mówią i wygląda na to, że redaguje trzecie pokolenie paxowców (obecnie Civitas Christiana).
    Zobaczyłem też ich powiązania z portalem, przy którym mi się zapala czerwona lampka, czyli kresy.pl (czesto nie bez podstaw określane jak kresy.ru). Nie mylić z kresy24.pl redagowanym przez naszego byłego kolegę forumkowego, gdzie stałym współpracownikiem jest moja Małżonka.

  • ...zabije nas 4 fala?
    Aby wygaszenie epidemii stało się realne, próg odporności zbiorowej musi osiągnąć wartość 50-70 proc. Oznacza to, że w przypadku Polski odporność na koronawrusa powinno mieć od 19,2 mln do 26,8 mln osób. Jak wygląda to aktualnie?

    Szczepionka przeciw Covid-19 w Polsce

    Początkowo Polska zdecydowała się zakupić ponad 62 mln dawek, co pozwoliłoby na zaszczepienie ponad 30 mln obywateli, czyli ponad 80 proc. populacji.

    Natomiast w Radiu Zet minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział, że Polska zakontraktowała 85 mln dawek szczepionek przeciw COVID-19, w tym blisko 50 mln szczepionek Pfizera i Moderny, dzięki temu zabezpieczono szczepienia dla całej populacji.

    Ilu Polaków już zaszczepiono?

    Do dziś zaczepiono co najmniej jedną dawką 23,51 proc. populacji. Rządowy serwis SzczepimySię podał, że do wtorku w Polsce wykonano łącznie 11 995 786 szczepień przeciw COVID-19. Łącznie zaszczepiono ponad 9 mln 18 tys. osób, z których w pełni zaszczepionych (zaszczepieni preparatem J&J oraz 2 dawką innych preparatów) jest ponad 3 mln 115 tys. osób (8,1 proc. populacji). Ogółem do Polski dostarczono 12 901 190 dawek szczepionki, z czego w magazynie rezerw zabezpieczono 20 850 dawek, a w trakcie realizacji dostaw jest 251 920 dawek.

    https://forsal.pl/artykuly/8059446,koronawirus-szczepienia-w-polsce-ile-osob-przyjelo-szczepionke-aktualne-dane.html

  • MarianoX napisal(a):
    Filioquist napisal(a):
    los napisal(a):
    Nasze czasy są ciężko chore na indywidualizm.
    jak również na kolektywizm
    Gdy ktoś nie dostrzegł pandemii trudno by zauważył równie oczywiste zagrożenie indywidualizmem.
    Wyjaśnijmy sobie jedno, jak ktoś w imię indywidualizmu chce sobie spełniać swoje zachcianki, hobby czy inne tam, to jest źle (jestem w stanie to zrozumieć), ale jeśli chronimy indywidualne mniej odporne jednostki kosztem ogółu, to już nie jest indywidualizm, czy jest?
    A może istnieje coś takiego jak "dobry" i "zły" indywidualizm?
  • kulawy_greg napisal(a):
    jeśli chronimy indywidualne mniej odporne jednostki kosztem ogółu, to już nie jest indywidualizm, czy jest?
    Antynomię indywidualizmu chce nazwać kolega indywidualizmem? Można i tak, nawet taka książka była o ministerstwie pokoju i ministerstwie miłości.
  • los napisal(a):
    kulawy_greg napisal(a):
    jeśli chronimy indywidualne mniej odporne jednostki kosztem ogółu, to już nie jest indywidualizm, czy jest?
    Antynomię indywidualizmu chce nazwać kolega indywidualizmem? Można i tak, nawet taka książka była o ministerstwie pokoju i ministerstwie miłości.
    Myślałem, że antynomią jest kolektywizm, a ten by zapewne poświęcił mniej odporne jednostki dla korzyści ogółu (kolektywu).
  • Tocqueville definiuje indywidualizm jako skupienie zainteresowań i miłości jednostki na samej sobie / najbliższym kręgu. Wyraźnie zaznacza, że to nie jest synonim egoizmu, który istniał zawsze, ale coś innego, właściwego dla demokracji.

    Znasz chyba francuski, to masz tu cytat:
    https://gutenberg.org/files/30515/30515-h/30515-h.htm#page195
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.