Kotłownie znowu ruszyły - uwaga na superpromocje

edytowano December 2021 w Forum ogólne
Zaczyna się niewinnie, od reklamy w mediach społecznościowych obiecującej zysk. Klikasz, zostawiasz na siebie namiar, a potem wpłacasz pierwsze pieniądze. Efekt? - Straciłem 12 tys. euro i nie ma dnia, bym nie żałował swojej decyzji - mówi Interii pan Tomasz. Nie on jeden. Wtórują mu inni, którzy opowiadają nam, jak feralnie zainwestowali dziesiątki tysięcy złotych. Komisja Nadzoru Finansowego przestrzega: takie oferty to ostatnio prawdziwa plaga. Podchodźmy do nich z dużą nieufnością. - Przestępcy w trakcie pandemii COVID-19 zdecydowanie zwiększyli swoją kreatywność i aktywność - alarmuje rzecznik finansowy
Całość, całkiem dobrego opisu tej plagi.
była nawet o tym książka: Łowcy z Kotłowni , ale myślałem że ta plaga została wytępiona.
No cóż, naiwność i głupota ludzi jest wieczna.

Komentarz

  • loslos
    edytowano December 2021
    Ja nie wiem czy boiler room należy tłumaczyć jako kotłownia. W Hameryce telefoniczni naciągacze mieli biura w tanich i podrzędnych miejscach, pewnie czasem rzeczywiście mogła być to kotłownia i takie pogardliwe określenie się przyjęło. Nawet film powstał. Czy w Polsce paskudne miejsce na biuro nazwiemy kotłownią?

    PS. Tytuł filmu Boiler Room przetłumaczono jako Ryzyko.
  • Zawsze uważałam, że nie ma nic za darmo. Nie jest mi źle, ale wszystko, co mamy, wypracowaliśmy z mężem własnymi rękami. Dziwi mnie ludzka naiwność i chęć łatwego zarobku.
  • To jest nieuleczalny przypadek głupoty, tę chorobę da się leczyć tylko Darwinem. Cokolwiek złego powiedzieć o Rozłuckim i Padze - bardzo się postarali, by licencjonowane biura maklerskie były bezpieczne. Dziś w biurze maklerskim da się inwestować we wszystko, nie tylko w Polsce.
  • Zawsze mi się wydawało, że tylko dziecko mogło by się nabrać na takie chwyty.
  • edytowano December 2021
    → Całość ...:
    Przeczytałem opinie, które były pod nią. Było sporo osób, które pisały, że warto inwestować, że zarabiają pieniądze
    Hehehe!
    To jest po prostu chciwość, która żąda (złudnego) potwierdzenia, że nie jest chciwością.
  • posix napisal(a):Zawsze mi się wydawało, że tylko dziecko mogło by się nabrać na takie chwyty.
    Oni działają na podatności emocjonalne, a nie na logikę. To jest dobrze udokumentowane, trochę nawet było omawiane przy Regule Wzajemności oraz przy Potrzebie Bycia Użytecznym.
    A co do 'Kotłowni' to owe biura naciągaczy mieściły się na tyłach pod dobrymi adresami, często obok owych prawdziwych pomieszczeń technicznych.
    Wątek wrzucam u przestrodze, bo medialna panika inflacyjna powoduje nerwowe ruchy ludzi mających nawet nikłe (tak do 200 tyś) oszczędności. A te kanalie schylą się po każdy grosz (a i kredyt zaoferują, patrz artykuł).

  • nikła oszczędność to jest 2oo kilo zl?
  • Cwaniaki zarabiają też miliony dolarów na jednorazowych strzałach, tworzenie nowych kryptowalut. Żeby reklama była skuteczniejsza zatrudnia się różne gwiazdki z Instagrama, titkoka i gdzie tam młodzież się teraz włóczy. Młodzież puszcza pieniądze rodziców a starsi to już potrafią mieć swoje własne. Na rynku amerykańskim do 100 milionów potrafią wyciągnąć jednorazowo, waluta rośnie rośnie wraz z popularnościa aż w pewnym momencie założyciele (nieoficjalnie) wypłacają z niej swoją część i leci na ryło. Ciekawe kiedy jakiś amerykański UOKiK czy KNF się za to weźmie. W Polsce już się ruszył, ale u nas chodzi o wciskanie tanich produktów jako luksusowe i zwijanie interesu po sprzedaniu partii, a więc koniec gwarancji, rękojmi itd.
  • loslos
    edytowano December 2021
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Wątek wrzucam u przestrodze, bo medialna panika inflacyjna powoduje nerwowe ruchy ludzi mających nawet nikłe (tak do 200 tyś) oszczędności.
    Dla takich ludzi są obligacje inflacyjne SP, do nabycia w dowolnej placówce PKO BP, także przez telefon i internet. Nic lepszego nie da się wymyślić, sam korzystam. Dziwię się w ogóle, że są jakieś oszczędności inaczej ulokowane.
  • Bardzo pięknie mechanizm kradzieży "na aferę", a przy tym kilka oryginalnych metod, opisuje Piasecki w swojej trylogii złodziejskiej. A mechanizm jest stary jak świat i zawsze ten sam - mieć coś taniej, niż w cenie rynkowej.
  • christoph napisal(a):
    nikła oszczędność to jest 2oo kilo zl?
    3 lata bez pracy plus rezerwa na leczenie bez konieczności kredytów lub sprzedaży majątku trwałego. To chyba dość oczywiste?


  • trep napisal(a):
    A mechanizm jest stary jak świat i zawsze ten sam - mieć coś taniej, niż w cenie rynkowej.
    Tu mechanizm jest odwrotny, będziesz miał więcej niż leszcze dookoła.

    Co do obligacji, to rząd je trzyma pod wodą w stosunku do inflacji, czyli nie chce schładzać gospodarki, więc ochrona jest dla kapitału słaba ale za to pewna.

  • edytowano December 2021
    romeck napisal(a):
    → Całość ...:
    Przeczytałem opinie, które były pod nią. Było sporo osób, które pisały, że warto inwestować, że zarabiają pieniądze
    Hehehe!
    To jest po prostu chciwość, która żąda (złudnego) potwierdzenia, że nie jest chciwością.
    Kilkanaście lat temu szedł taki cykl dokumentów BBC z człowiekiem, który po ok 20 latach kariery złodziejaszka i oszusta (nic mu nie udowodniono) przeszedł "na jasną stronę" i wyjaśniał publice mechanizmy różnych przekrętów - począwszy od prostego zwinięcia walizki w poczekalni, skończywszy na wieloetapowych oszustwach na "super okazję". Nota bene zawsze zastanawiałem się czy jego nawrócenie było szczere czy po prostu zmnienił branżę na mniej ryzykowną.
    W kilku odcinkach z jego ust padło, różnie sformułowane, stwierdzenie: "Oszukałem wielu ludzi. Zawsze było to możliwe dzięki ich współczuciu lub chciwości. Czasmi chciwości udającej współczucie"p
  • allium napisal(a):
    romeck napisal(a):
    → Całość ...:
    Przeczytałem opinie, które były pod nią. Było sporo osób, które pisały, że warto inwestować, że zarabiają pieniądze
    Hehehe!
    To jest po prostu chciwość, która żąda (złudnego) potwierdzenia, że nie jest chciwością.
    Kilkanaście lat temu szedł taki cykl dokumentów BBC z człowiekiem, który po ok 20 latach kariery złodziejaszka i oszusta (nic mu nie udowodniono) przeszedł "na jasną stronę" i wyjaśniał publice mechanizmy różnych przekrętów - począwszy od prostego zwinięcia walizki w poczekalni, skończywszy na wieloetapowych oszustwach na "super okazję". Nota bene zawsze zastanawiałem się czy jego nawrócenie było szczere czy po prostu zmnienił branżę na mniej ryzykowną.
    W kilku odcinkach z jego ust padło, różnie sformułowane, stwierdzenie: "Oszukałem wielu ludzi. Zawsze było to możliwe dzięki ich współczuciu lub chciwości. Czasmi chciwości udającej współczucie"p
    Był też cykl z zawodowymi oszustami https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawdziwe_przekręty
  • Mieliśmy na rozmowie człowieka, który pracuje jeszcze w ogólnopolskiej firmie sprzedającej fotowoltaikę i pompy ciepła. Chce odejść, bo ma dość. W regionie podlaskim podpisali ostatnio 300 umów na dostawy pomp ciepła a nie mają współpracy z żadną firmą instalatorską. Oferują jakiś składak montowany w Katowicach z fajną nazwą (części z Chin). Nikt w firmie nie ma żadnej wiedzy technicznej jak pompy dobierać, jak działają, jest tylko prosty program CRMowy, który coś tam liczy. Pomimo apeli handlowców, firma nie zgadza się na wysyłanie ich na jakiekolwiek szkolenia techniczne. Generalnie tam jest tylko i wyłącznie martketing. Ale najciekawsze, kiedy jednak ów człowiek powiedział swojemu przełożonemu w centrali, że w konkretnym przypadku, u klienta jednak coś może nie działać, dostał odpowiedź - "a co ty się przejmujesz, to ty w tym domu będziesz mieszkał ?"

    I niby wszystko wiemy, ale kiedy to się usłyszy z pierwszej ręki dopiero do końca dociera.
  • edytowano December 2021
    posix napisal(a):
    Zawsze mi się wydawało, że tylko dziecko mogło by się nabrać na takie chwyty.
    Jest pewnie parę przyczyn takich działań ludzkich. Jedną z nich jest obecna u wszystkich wiara, że istnieje świat obok. Świat który wymyka się logice, chłodnym kalkulacjom. I tego świata nie widzą wszyscy, widzą tylko wybrani. Czyli mamy tu dwa aspekty - odwieczne dążenie ludzi do znalezienia pytania i odpowiedzi, które wykroczą poza ramy tego świata i chęć (przekonanie wręcz) bycia wybranym.

    Ludzie, którzy nabierają się na różnego rodzaju superoferty, doskonale wiedzą i rozumieją mechanizmy. A jeżeli nawet nie doskonale, to na tyle wystarczająco, że bez problemu prawidłowo wskażą 9 na 10 oszustów. Więc dlaczego jednak dają się nabrać ? Bo wierzą, że ta jedna oferta jest prawdziwa. Że mają unikalną moc rozeznania, wyczucia tej jedynej okazji, kiedy jest to faktycznie OKAZJA ! A więc o co chodzi ? Oni nie chcą, nie są w stanie zaakceptować jednego faktu, że takich okazji nie ma nigdy.

    Ja trochę ich rozumiem, a wy nie ?
  • I ten sam mechanizm rządzi popularnością Cejro, Wróblewskiego, Gadowera, Ziemniaka, Mysiora, itd.
  • JORGE napisal(a):

    Ludzie, którzy nabierają się na różnego rodzaju superoferty, doskonale wiedzą i rozumieją mechanizmy. A jeżeli nawet nie doskonale, to na tyle wystarczająco, że bez problemu prawidłowo wskażą 9 na 10 oszustów. Więc dlaczego jednak dają się nabrać ? Bo wierzą, że ta jedna oferta jest prawdziwa. Że mają unikalną moc rozeznania, wyczucia tej jedynej okazji, kiedy jest to faktycznie OKAZJA !
    Powyższe w 100% odnosi się do ludzi ulegającym uwodzicielom - rożnym Kalibabkom, "tulipanom", a także
    tzw. modliszkom, femme fatale itp.
  • edytowano December 2021
    JORGE napisal(a):

    Czyli mamy tu dwa aspekty - odwieczne dążenie ludzi do znalezienia pytania i odpowiedzi, które wykroczą poza ramy tego świata i chęć (przekonanie wręcz) bycia wybranym.
    Co ciekawe to pierwsze pragnienie mamy od Pana Boga. Drugiemu ulegamy bardziej wskutek grzechu pierworodnego. Bardzo ładne to wyjaśnienie. Kupuję.!.. Okazyjnie ;)
  • edytowano December 2021
    trep napisal(a):
    I ten sam mechanizm rządzi popularnością Cejro, Wróblewskiego, Gadowera, Ziemniaka, Mysiora, itd.
    A czemu Mysior w tym zestawie bom z nim nie na bieżąco?
    O ile pozostali - na upartego można w to wierzyć - coś tam odkrywają nieoczywistego, o tyle Mysior chyba mówi same absolutne oczywistości, co najwyżej przykłady znajduje ciekawe na to?
  • MarianoX napisal(a):
    JORGE napisal(a):

    Ludzie, którzy nabierają się na różnego rodzaju superoferty, doskonale wiedzą i rozumieją mechanizmy. A jeżeli nawet nie doskonale, to na tyle wystarczająco, że bez problemu prawidłowo wskażą 9 na 10 oszustów. Więc dlaczego jednak dają się nabrać ? Bo wierzą, że ta jedna oferta jest prawdziwa. Że mają unikalną moc rozeznania, wyczucia tej jedynej okazji, kiedy jest to faktycznie OKAZJA !
    Powyższe w 100% odnosi się do ludzi ulegającym uwodzicielom - rożnym Kalibabkom, "tulipanom", a także
    tzw. modliszkom, femme fatale itp.
    Imho w przypadku uwodzicieli /ek mechanizmy są zupełnie inne. Tu w grę wchodzą osobiste doświadczenia, przeżycia, potrzeby itp - sprawy bardzo osobiste. W kwestii chęci szybkiego i pewnego zysku najczęściej w grę wchodzi po prostu chciwość.

    Nawiasem mówiąc jest zasada w zasadzie uniwersalna: jeśli gdzieś widzisz/słyszysz "pewny zysk" to uciekaj z krzykiem.
  • JORGE napisal(a):
    Mieliśmy na rozmowie człowieka, który pracuje jeszcze w ogólnopolskiej firmie sprzedającej fotowoltaikę i pompy ciepła. Chce odejść, bo ma dość. W regionie podlaskim podpisali ostatnio 300 umów na dostawy pomp ciepła a nie mają współpracy z żadną firmą instalatorską. Oferują jakiś składak montowany w Katowicach z fajną nazwą (części z Chin). Nikt w firmie nie ma żadnej wiedzy technicznej jak pompy dobierać, jak działają, jest tylko prosty program CRMowy, który coś tam liczy. Pomimo apeli handlowców, firma nie zgadza się na wysyłanie ich na jakiekolwiek szkolenia techniczne. Generalnie tam jest tylko i wyłącznie martketing. Ale najciekawsze, kiedy jednak ów człowiek powiedział swojemu przełożonemu w centrali, że w konkretnym przypadku, u klienta jednak coś może nie działać, dostał odpowiedź - "a co ty się przejmujesz, to ty w tym domu będziesz mieszkał ?"

    I niby wszystko wiemy, ale kiedy to się usłyszy z pierwszej ręki dopiero do końca dociera.
    U nasz w Małopolsce "fotowoltaicy" wydzwaniają niemal codziennie. W ogóle telemarketing oszalał w bieżącym roku, a wcześniej przez kilka lat był spokój. Zakładam, że zmieniły się jakieś przepisy o telestręczycielstwie.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.