Za każdą pogodę odpowiada jednoosobowo (albo dwu- albo trzy-) sam Pan Bóg.
Wiemy, że Pan Bóg nasz miłuje.
Z powyższych dwóch zdań wynika, że każda pogoda, jest najlepsza z możliwych, gdyż gdyby mogła być lepsza, Pan Bóg by ją zarządził.
My, jako wdzięczne dzieci, winniśmy więc dziękować za każdą pogodę i traktować ją w sercu jako najlepszą. Co przypadkiem jest zgodne ze świętopawłowym "za wszystko dziękujcie".
@trep; gdybym dziękowała Panu Bogu z serca za trąby powietrzne zrywające dachy byłabym oszustką, Ducha Świętego kojarzę z powiewem wiatru, nawet z silniejszym wiatrem oczyszczającym atmosferę; to jest miłe i dobre, ale tsunami niszczące miasta i uśmiercające ludzi to dopust Boży. Jestem za małą mrówką, by być jak św. Paweł - najmądrzejszy z ludzi, mogę być jak Hiob i w obliczu dopustów mieć w sobie pokorę.
Dwie miłe wiadomości:
1. Zaległość - Sprzedaż "Gazety Wyborczej" (Grupa Agora) wynosiła 23 494 egz. (o 18,8 proc. mniej), z czego 22 659 egz. to były wydania drukowane (o 19,2 proc. mniej). (porównanie pierwszego kwartału r/r za 2026) Źródło. W wpise zaczynającym cieszyliśmy się, że spadła poniżej 200 tyś, teraz czekamy na poniżej 20 tyś ( co jest bardzo realne, wystarczy zlikwidować pewne prenumeraty)
2. Restrukturyzacja Agory trwa: Agora uzgodniła plan połączenia ze swoją spółką zależną Agora TC. Celem wchłonięcia tej firmy jest uproszczenie struktury grupy kapitałowej Agora. Źródło.
Z informacji nr 1 wyłania się obraz nader miodny, co wskazuje na racjonalne zachowanie prezesa Agory względem Nadredaktora, któremu mogę jedynie sparafrazować 'Nie płacz Adaś, bo tu miejsca brak na twe babskie łzy'
A informacja nr 2 jest o tyle ciekawa, że owa spółeczka była wydzielona ponad 20 lat temu, więc to nie ma wiele wspólnego z rachunkiem ekonomicznym, a o wiele więcej z walkami frakcyjnymi i degradacją prestiżu. Tam trwa jakaś rozpaczliwa walka pod dywanem.
@Mania powiedział(a):
No i git. Sęk w tym, że wychowankowie Adasia rozpełzli się po różnych mediach i tam rozsiewają swąd siarki. Sznepfowa, Biedrzycka i inni podobni.
Sznepfowa to raczej 'pampers', o ile mnie pamięć nie zawodzi. A michnikoidy wcale wielkich sukcesów nie odnosiły, 'Afera Michnika-Rywina' wyznaczyła kres ich potęgi. Po władzy cinkciarza z Żyrardowa, żaden premier się już z Bratem Stefana bez ichnika nie liczył zbytnio.
@Mania powiedział(a):
No i git. Sęk w tym, że wychowankowie Adasia rozpełzli się po różnych mediach i tam rozsiewają swąd siarki. Sznepfowa, Biedrzycka i inni podobni.
Sznepfowa to raczej 'pampers', o ile mnie pamięć nie zawodzi. A michnikoidy wcale wielkich sukcesów nie odnosiły, 'Afera Michnika-Rywina' wyznaczyła kres ich potęgi. Po władzy cinkciarza z Żyrardowa, żaden premier się już z Bratem Stefana bez ichnika nie liczył zbytnio.
No wiem, ale gdy czytam na X wredne, antypolskie wpisy= manipulacje/kłamstwa - patrzę w autoprezentację ich autorów, którzy mają na koncie pracę w GW i uznają za stosowne pochwalić się tym faktem. Tabuny ludzi przeszło przez tę redakcję (nie tylko dziennikarze) i wszyscy świnie.
Tak, wiele osób przeszło, prawie nie ma przyzwoitych.
Tak kres ich potęgi to okolice 2005, później to odcinanie kuponów, a że było ich dużo, to i długo odcinają.
Czasy 'śniadanek na Rozdrożu' już nie wróciły.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Tak, wiele osób przeszło, prawie nie ma przyzwoitych.
Tak kres ich potęgi to okolice 2005, później to odcinanie kuponów, a że było ich dużo, to i długo odcinają.
Czasy 'śniadanek na Rozdrożu' już nie wróciły.
A jednak gazownicy są wszędzie. Nie dawniej jak wczoraj w Ryju Kraków nadawała korespondentka PR skądś tam - pani Milena Rahab-Hahab czy jak jej tam. To nazwisko wryło mi się w pamięć.
@Mania powiedział(a): @trep; gdybym dziękowała Panu Bogu z serca za trąby powietrzne zrywające dachy byłabym oszustką, Ducha Świętego kojarzę z powiewem wiatru, nawet z silniejszym wiatrem oczyszczającym atmosferę; to jest miłe i dobre, ale tsunami niszczące miasta i uśmiercające ludzi to dopust Boży. Jestem za małą mrówką, by być jak św. Paweł - najmądrzejszy z ludzi, mogę być jak Hiob i w obliczu dopustów mieć w sobie pokorę.
Pamiętajmy, że Pan Bóg rządzi światem i nic się wydarzyć nie może czy to wielkiego, czy małego, jeżeli On tego nie dozwoli. On zaś tylko to dozwala, co jest dla większego dobra dusz, wiecznego, trwałego, prawdziwego dobra. - Więc spokoju, dużo pokoju i ufności potrzeba, by niepotrzebnie się nie martwić!
Komentarz
Chodziło o minus.
Więc minus dla wasz.
👣
🐾
🐾
Za każdą pogodę odpowiada jednoosobowo (albo dwu- albo trzy-) sam Pan Bóg.
Wiemy, że Pan Bóg nasz miłuje.
Z powyższych dwóch zdań wynika, że każda pogoda, jest najlepsza z możliwych, gdyż gdyby mogła być lepsza, Pan Bóg by ją zarządził.
My, jako wdzięczne dzieci, winniśmy więc dziękować za każdą pogodę i traktować ją w sercu jako najlepszą. Co przypadkiem jest zgodne ze świętopawłowym "za wszystko dziękujcie".
Myślnika używam czasem zamiast przecinka, więc nie każdy myślnik oznacza minus.
Tym bardziej, że po minusach nie ma spacji.
ojtamojtam
@trep; gdybym dziękowała Panu Bogu z serca za trąby powietrzne zrywające dachy byłabym oszustką, Ducha Świętego kojarzę z powiewem wiatru, nawet z silniejszym wiatrem oczyszczającym atmosferę; to jest miłe i dobre, ale tsunami niszczące miasta i uśmiercające ludzi to dopust Boży. Jestem za małą mrówką, by być jak św. Paweł - najmądrzejszy z ludzi, mogę być jak Hiob i w obliczu dopustów mieć w sobie pokorę.
Dwie miłe wiadomości:
1. Zaległość - Sprzedaż "Gazety Wyborczej" (Grupa Agora) wynosiła 23 494 egz. (o 18,8 proc. mniej), z czego 22 659 egz. to były wydania drukowane (o 19,2 proc. mniej). (porównanie pierwszego kwartału r/r za 2026) Źródło. W wpise zaczynającym cieszyliśmy się, że spadła poniżej 200 tyś, teraz czekamy na poniżej 20 tyś ( co jest bardzo realne, wystarczy zlikwidować pewne prenumeraty)
2. Restrukturyzacja Agory trwa: Agora uzgodniła plan połączenia ze swoją spółką zależną Agora TC. Celem wchłonięcia tej firmy jest uproszczenie struktury grupy kapitałowej Agora. Źródło.
Z informacji nr 1 wyłania się obraz nader miodny, co wskazuje na racjonalne zachowanie prezesa Agory względem Nadredaktora, któremu mogę jedynie sparafrazować 'Nie płacz Adaś, bo tu miejsca brak na twe babskie łzy'
A informacja nr 2 jest o tyle ciekawa, że owa spółeczka była wydzielona ponad 20 lat temu, więc to nie ma wiele wspólnego z rachunkiem ekonomicznym, a o wiele więcej z walkami frakcyjnymi i degradacją prestiżu. Tam trwa jakaś rozpaczliwa walka pod dywanem.
No i git. Sęk w tym, że wychowankowie Adasia rozpełzli się po różnych mediach i tam rozsiewają swąd siarki. Sznepfowa, Biedrzycka i inni podobni.
Sznepfowa to raczej 'pampers', o ile mnie pamięć nie zawodzi. A michnikoidy wcale wielkich sukcesów nie odnosiły, 'Afera Michnika-Rywina' wyznaczyła kres ich potęgi. Po władzy cinkciarza z Żyrardowa, żaden premier się już z Bratem Stefana bez ichnika nie liczył zbytnio.
No wiem, ale gdy czytam na X wredne, antypolskie wpisy= manipulacje/kłamstwa - patrzę w autoprezentację ich autorów, którzy mają na koncie pracę w GW i uznają za stosowne pochwalić się tym faktem. Tabuny ludzi przeszło przez tę redakcję (nie tylko dziennikarze) i wszyscy świnie.
Tak, wiele osób przeszło, prawie nie ma przyzwoitych.
Tak kres ich potęgi to okolice 2005, później to odcinanie kuponów, a że było ich dużo, to i długo odcinają.
Czasy 'śniadanek na Rozdrożu' już nie wróciły.
A jednak gazownicy są wszędzie. Nie dawniej jak wczoraj w Ryju Kraków nadawała korespondentka PR skądś tam - pani Milena Rahab-Hahab czy jak jej tam. To nazwisko wryło mi się w pamięć.
W latach 90-tych Michnik wydawał się przepoteżny.
Dzisiaj liczni ludzie poniżej 40-tki zapytają: Kto to jest Michnik?
https://excathedra.pl/discussion/comment/593426/#Comment_593426
A św. Max (podczas wojny):