Wybory samorządowe - 21.10.2018
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Chcecie się wymieniać takimi uwagami, to proszę bardzo. Mnie to nie interesuje.
Natomiast jak Koledze się nie chce sprawdzać, co z tym PiSem było "nie tak" w latach 2001-04 to w skrócie przypomnę. Głosowali na niego głównie warszawscy inteligenci, pewnie znaczna część Forumka, śp. Kaczyński to nawet wygrał prawie w I turze wybory na prezydenta Warszawy, a na wsiach poparcie mieli małe, często w okolicach progu. W skali kraju dawało to od 8 do 12%. Więc teza była taka - gdyby PiS nie szukał wyborców poza "żelaznym elektoratem" to dziś dalej byłby taką niszową partią, jakąś przystawką do nowych AWSów albo UW. I tyle w temacie "czy warto szukać nowego elektoratu czy może trzeba cackać swój dotychczasowy".
Ja osobiście bałdzo sobie cenię Kolegi Rozuma wyciąganie twardych danych, zwłaszcza jeśli mi się nie chce ich szukać.
Natomiast myślę, że poziom satysfakcji z wymiany myśli mógłby znacznie wzrosnąć, gdyby zechciał Kolega stosować subtelniejsze chwyty retoryczne, a nie napieprzać jak wstawiony nachał.
Ja też patrzę z punktu widzenia obywatela, a nie polityka. Mnie interesuje co rząd robi - dla mnie, Polski, gospodarki, na różnych poziomach - a nie czy premier to sympatyczna babka czy korpocyborg. To ostatnie tylko i o ile przekłada się na wynik wyborczy i w konsekwencji na możliwości realizacji tego co mnie interesuje.
Natomiast dla mnie jedynym realnym tego sprawdzianem są wybory, a nie subiektywne odczucia poszczególnych osób. Oczywiscie wybory oceniane w pewnym kontekście tego, co się osiągnąć da, czyli też np. wieloletnich porażek PiS w wielkich miastach.
W takim zamkniętym kółeczku jak tut. Forum łatwo jest się nakręcić i dojść do prostego wniosku, że wszyscy myślą tak jak ja, a reszta to gupki, którymi nie warto se głowizny zawracać.
I podałem w innym wątku wskaźniki 30+ sukces, 29-30 "tak jak było", mniej niż 29 kiepsko.
I w tym kontekście dla mnie podawany sondaż 29% jest jak najbardziej realny i w ogóle nie jest zaskakujący, jak mogę przypuszczać po prostu ktoś wreszcie zrobił porządny sondaż, który kosztował, a poprzednie to sobie wróżył czy robił po taniości.
No to dalej bo chyba przekonałem że wiem że aby zwiększyć ilość głosów trzeba "poszerzyć elektorat". Nigdy nie twierdziłem, ani chyba nikt na forumie, że nie. Wręcz przeciwnie gardłowałem za przyjęciem ziobrystów i gowinowców na łono. Przy okazji klasyfikowania starego PiS jako partii wielkomiejskiej przypomnę, że od dawna PiS starał sie o elektorat wiejski i z pewnymi sukcesami też już dawno. Gdyby nie przekręty przy poprzednich samorządowych to by pewnie już wtedy było widać.
Natomiast pozyskiwanie nowego elektoratu nie oznacza i nie wymaga lekceważenia czy pozbywania się starego, szczególnie twardego. Elektoraty to nie rękawiczki do wymiany. A do ulubionych rękawiczek nie każdy szalik pasuje.
Ciocia Wiki informuje tylko o Jerzym i jego żonie Krystynie, ale mnie się majaczy, że kiedyś jeszcze jakieś ich dzieci kandydowały.
Ale pytanie znakomite. Oczywiście, że przyglądałem się, ale możliwości faktycznego (a nie tylko sondażowego) sprawdzenia są niewielkie. Co nie znaczy, że żadne.
Np. jak się poszuka, można znaleźć wyniki głosowania z obwodów - one nie są stałe, raczej ad hoc - w domach studenckich. No i w dps-ach czy szpitalach. Oba mocno niereprezentatywne, ale jednak. Kiedyś miał w "starszych" obwodach PiS miał regularnie +10. A w domach studenckich bywa różnie, np. 7 lat temu nadreprezentacja Palikota czy Mikkego. Ostatnio Kukiza. Natomiast w II turze - ja to sprawdzałem w Krakowie - to już przewaga Dudy była miażdżąca.
Spotkałem się też z tezą - nie rozstrzygam trafną czy nie, bo nie wiem czy mamy na to dane - że PiS głosił swoje tezy od lat takie same, ale wygrał dopiero w 2015 r., bo weszły do wyborów roczniki urodzone w latach 90. i później. A o ile w PRLu dużo dzieci miał każdy, to w III RP już tylko trve katole, a poglądy, w jakimś tam zakresie, się dziedziczy. Autor tekstu nie był tym zachwycony.
Powiem tak, nie wiem.
Ale taki elektorat SLD to raczej wymarł literalnie.
Bawaria - cel dla Pofkarpacia wyznaczony przez PJK
Anita Czerwinska
@Anita_Cz
13 godz.13 godzin temu
Przed chwilą został pobity nasz działacz z Izabelina. Na jego ogrodzeniu wisialy banery, który w ciszy wyborczej zaczął ktoś niszczyć. Wyszedł, żeby zwrócić uwagę. Został pobity, zabrała go karetka
45 odpowiedzi 353 podane dalej 329 polubionych
'Nasze' portale powyłączały komenty do artykułów na czas 'ciszy gazowej'. Gazownia nie - i czerscy agitują tam na potęgę.
Wszyscy do urn!