Jak rozumieć Papieża Franciszka?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Mówienie głośno o tym, co papież robi źle, nie jest osądzaniem.
Pisanie, że/
/szydzą i tylko gardzą, choć to powszechne u nas//
jest osądzaniem
Klasyczna BELKA
Raz jeden pokazałeś charakter podczas tej absolutnie zdumiewającej, na tym forum specjalistów maści wszelkiej , próbie zdyskredytowania dzisiejszych studiów biblijnych.
Raz jeden .
Ale może mi sie wydawał, wobec upartego rżnięcia głupa teraz
Powtórzę więc jeszcze raz
Papież Franciszek nie potępia obrońców Ukrainy, nie potępia walczących o swoją ojczyzną Ukraińców.To jest moje zdanie w tym wątku, wobec sugestii , że biskup Rzymu czyni inaczej, napisałam , to co każdy może przeczytać.
A w momencie narzucenia przez losa retoryki dominacji pozostawiam panów ze swoim zdaniem.
Bawcie się dalej.
Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł.
I to by było na tyle.
Wszelkiego dobra
Chrześcijanie oczekują od papieża, że jako Petros będzie skałą, jasnym punktem odniesienia, że precyzyjnie określi, w tej konkretnej sytuacji, co jest dobrem, a co złem.
To jest rola następcy św. Piotra. Zawsze była.
a) gitowo, że nie nazwał
b) może jednak powinien...
c) nie wiem czy to tak gitowo
d) wiem, ale nie powiem.
Wypowiedź: "dobro wspólne łączy się z miłością, nie można jej bronić za pomocą siły militarnej" jest zaprzeczeniem dotychczasowego nauczania Kościoła o sprawiedliwiej wojnie. Pan Jezus owszem nauczał nadstawiać drugi policzek i przestrzegał przed wojowaniem mieczem ale mówił o indywidualnym wyborze. Nie ma nigdzie o nadstawianiu drugiego policzka osób które są pod opieką np kobiet lub dzieci. Nigdzie też nie zakazał ich obrony. Ta zasada rozciąga się też na państwo i możliwość obrony ludzi słabych przez państwo i jego armię. To jest kolejne zmienianie doktryny katolickiej i znów bez uzasadnienia, bez wytłumaczenia a w jakimś podrzędnym dokumencie.
Niby biskup Rzymu może kazać coś komuś na mocy władzy apostolskiej. Pytanie czy nadstawianie drugiego policzka też się mieści żeby to kazać np mieszkańcom Mariupola przez papieża?
Jaki niby scenariusz byłby dobry dla Ukraińców gdyby podali kraj ruskim? Przecież plan jest taki, żeby odnowić imperium a Ukraińców wdrożyć w jego tryby jako dodatkowe siły zbrojne, podporządkować politykę, gospodarkę. To ma być słuszne i zbawienne dla dusz Ukraińców? Jaki argumenty są za agresją ruską na Ukrainę? Niby w czym Rosja ma rację i co uzasadnia jej działania?
Min na tym forum, antyszczepy, w dużej mierze chrześcijanie są odsądzane od czci i wiary za pro-putinowość i że ruskie agenty i trolle. Czy nie pomogło by gdyby było jednoznaczne określenie agresora jako agresor bo tak powiedział papież? Ok, samym określeniem kto jest agresorem wojny się nie zatrzyma jednocześnie można się do tego przyłożyć, można stanąć po właściwej stronie i wskazać właściwą stronę.
Wypowiedzi mieszkańca domu św. Marty nie są tak, tak, nie, nie. Gesty, wypowiedzi okrągłe i wymijające problem. Vigano dużo bardziej poparł Putina ale jego wypowiedź była przynajmniej jednoznaczna. Można się konkretnie zaczepić i krytykować a tutaj gesty, niejednoznaczności...
Poświęcenie Rosji powinno spełnić 6 warunków min w łączności z biskupami. Gdy było formułowane, nie było zasady kolegialności biskupów a teraz jest. Jak ma się kolegium biskupów wypowiedzieć w łączności z biskupem Rzymu? Jak to zrealizować i w jakiej formie mają zdecydować w najbliższy piątek?
Arcy-biskup Pańkowski na
papieża, ekh, to jest: na prymasa Polski i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski!https://wpolityce.pl/kosciol/590884-papiez-krytycznie-o-wydatkach-na-uzbrojenie Nikt raczej nie może mieć klopotu ze zrozumieniem wypowiedzi Papieża Franciszka: Jest zupełnie jasna.
Wszyscy się angażujemy i wszyscy popadamy w nałóg.
Komentarz zbędny.
- At, daj pokój! - przerwał ksiądz.
- I święte - powtórzył Kmicic - ale się na armatach nie znacie."
Postępowanie osoby obecnie zasiadającej na Stolicy Piotrowej powoli zaczyna zmierzać w kierunku Piusa IX, co napawa mnie coraz większym smutkiem.
W tym sensie pisałam, że komentarz zbędny.
Ukraina jest w tej optyce "nałogowcem" obecnie na przymusowym, choć bolesnym odwyku.
A niepoprawna Polska, która ogłosiła właśnie zwiększenie wydatków na zbrojenia, wymaga podobnej kuracji.
Czekam do piątku, aż papież poświęci Rosję - zgodnie z wolą Matki Bozej wypowiedzianą w Fatimie. Jeżeli ten jeden gest posłuszeństwa wobec woli Maryi ma wyrównać wszystkie szkody i spustoszenia, jakich ten papież dokonuje w Kościele i na świecie, to trudno.
Pan Bóg ma wszystko pod kontrolą, nic nie dzieje się poza Jego wolą.
Ale tak, brak broni to brak broni - nie da się temu zaprzeczyć. Zostały by nam tylko wojny nominalistyczne
Wychodzi na to, że wierzy Bogu i , innej rady nie ma...
Np się zbrojąc i szykując na poważnie do wojny. Która - jeśli Ukraina padnie - może nastąpić. Gdy tylko kacap poczuje słabość i skłócenie wewnątrz USA i NATO.
Jeśli do tego czasu nie będziemy naprawdę przygotowani, to do wojny dojdzie na pewno, i wcale nie będzie lepiej niż dziś na Ukrainie. Bo kacap z obecnej wojny wyciągnie wnioski i przygotuje się do niej znacznie lepiej.
Natomiast jeśli będziemy przygotowani, dobrze uzbrojeni i zdeterminowani, to tak, wtedy jest możliwe że nie będzie żadnej wojny.
Pan Bóg chyba jednak nas "szczególnie umiłował" jak mówił Faustynie - bo nagle daje nam tyle lampek ostrzegawczych i tyle sposobności na przejrzenie na oczy że szok. Takiego komfortu nasi przodkowie nie mieli w jednej dziesiątej nawet.
Ale jeśli to faktycznie nastapi, i będzie jak należy - bardzo możliwe że Rosja dostanie celny cios prosto z nieba, większy od wszystkich właściwych słów, gestów i deklaracji. Choć oczywiście zgadzam się z przedmówcami - Papieża słucha się z zażenowaniem - no ale jeśli to poświęcenie będzie, to wyjdzie mimo wszystko na wielki plus.
Amorem, non bellum!
ok. 18.46 - Biskup Rzymu mówil (po włosku - nie ma tego w tłumaczeniu angielskim): consecrazione di humanita spezialmente di Russia e Ucraina