Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Przemytnicy hasali jak chcieli z powodu braku woli, a nie wiedzy służb.
A jego żony pisiory nigdy nie wywaliły
A wy jak się rozluźniacie przed wizytą?
Źródło
Fajnie się tam bawią w tym samolocie.
Mamusia skarciła. Normalnie i nie ma się co gniewać.
Założą im Niebieską Kartę?
Nie wiem czy nadal tak jest w epoce antyprzemocowej obsesji ale nie tak wiele lat temu bicie dzieci po buziach było normalne, nawet publicznie.
Chyba we Francji
Naturellement. O la douce France mówimy.
Po DuPą to rozumiem, ale w ćwarz? W ćwarz?
Co kraj to kultura.
Potwierdzam, widywałam tam takie obrazki i nikt się nie oburzał.
Kolega pracujący ładnych parę lat we Francji opowiadał, że tamtejsza Żandarmeria Narodowa (Gendarmerie Nationale) w odróżnieniu od policji lubi walić z liścia po pysku, nawet ot tak, bez powodu. Widać faktycznie taki nadsekwański zwyczaj.
pono i przy bierzmowaniu był taki gest poklepania po policzku
żeby odwagi dodać
Był, ojciec mój mi mówił że dostał z liścia - lekko ale dostał
Moja mama też i to św. JPII ją spoliczkował!
zazdraszczamy
A ja nie pamiętam, czy z tej okazji dostałem po pysku. Jeśli nawet, to niezbyt mocno, biskupi nie mają siły w rękach, poza tym to już tyle lat.
Mnie kiedyś z liścia dał w rozmowie teologicznej kolega baptysta jakiś, czy coś. Byłem zaskoczony, bo nie było agresji, dopiero po chwili zrozumiałem, że to jest jakiś ich sygnał o tym iż z jego ust padły słowa doniosłe i żeby mi to w pamięć się wryło.
Nooo fajny był taki, uduchowiony. W dzień katastrofy smoleńskiej (a może to było dnia nastepnego) jako pierwszy opowiedział mi żarcik o zimnym Lechu.
Protestant najpierw niech się wytłumaczy z masoreckich samogłosek, potem może gadać, co chce.
U mnie (rok 1976) już nie było tego obrzędu. Byłem wrażliwym dzieckiem, na pewno bym zapamiętał.
Ojciec żartował że dostał "w pysk" i jeszcze musiał za to podziękować całując pierścień.
Siemoniak w Rzeszowie rozmawiał z Kristi Noem, sekretarzem bezpieczeństwa USA, tyle tylko że w przekaziorach nazwa konferencji nie pada, ot tak tajemniczo Sekretarz Bezpieczeństwa pojawił się w Rzeszowie, a tam z tragarzami przechodził minister Siemoniak.
Jaki tam musi być ból dupkek...
Fajnie by było, gdyby dawali sierpa w podbródek.
Aaa to tylko bokserzy potrafią
Powinny być zajęcia sportowe w seminarium.
Było.
A swoją szosą ale tu musi być opciach żeby MON z Wawy do Rzeszowa jechał na spotkanie z MSW USA organizowane przez R.
Wow, co za historia! a mnie bp. Romaniuk już nie trzepnął, kureczka. W pewnym momencie zrezygnowali z tego.
Romaniuk lawendziarz, torebką mógł najwyżej
O kurczę, to się w sumie cieszę że tego nie zrobił. Jeszcze jakby torebka była wyszywana koralikami miałabym się z pyszna!