Skip to content

Przyjdzie GLOBCIO i nas zje

1313233343537»

Komentarz

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):
    Lubię informacje, które potwierdzają, że jestem mądry:

    • Nowa analiza wykazała, że 98 proc. deklaracji klimatycznych największych firm mięsnych i mleczarskich stanowi greenwashing.
    • Badacze przeanalizowali 1233 deklaracje 33 największych firm, stwierdzając brak dowodów lub działań potwierdzających skuteczność tych obietnic.

    (...) Zespół badaczy pod kierownictwem Jennifer Jacquet z University of Miami przeanalizował raporty środowiskowe i strony internetowe 33 największych firm mięsnych i mleczarskich świata z lat 2021-2024. Naukowcy sprawdzali, czy deklaracje dotyczące klimatu i środowiska są poparte konkretnymi działaniami, danymi lub planami wdrożenia.
    (...) Jedna z firm chwaliła się pilotażowym programem rolnictwa regeneracyjnego obejmującym zaledwie 24 gospodarstwa. Stanowiło to około 0,0019 proc. globalnej działalności przedsiębiorstwa.
    (...) Inna firma przedstawiała jako działanie proekologiczne zmniejszenie szerokości taśmy używanej do pakowania kiełbas o 3 milimetry. "Autorzy przekonująco pokazują, że wiele deklaracji branży to niewiele więcej niż dekoracja wystawowa" - komentuje Marco Springmann z University of Oxford.
    (...) Pete Smith z University of Aberdeen, współtwórca metodologii użytej w badaniu, przyznaje, że wyniki "nie są dla niego zaskoczeniem".

    Źródło omówienia.
    Bardzo mnie się podoba, że owa 'Zielona Rewolucja' ma polegać na deklarowaniu i maszerowaniu ku świetlanemu horyzontowi, a całość ma służyć do eliminacji lokalnej konkurencji produkującej uczciwą żywność.
    Tak mnie się drugi stary dowcip przypomniał (pierwszy ukryłem w poprzednim zdaniu) jak to prostytutki maszerowały w pochodzie pierwszomajowym z transparentem 'Kroczem do socjalizmu'!

    Zieloni Khmerzy w awangardzie międzynarodowego kapitalizmu korporacyjnego

  • Oryginalni Czerwoni Khmerzy też byli Zieloni, wręcz awangardowo.

  • @Eden powiedział(a):
    Już druga połowa miesiąca. Chyba już czas na muzyczny komentarz do wysmętka

    Który to już?

  • ale pod kuniec tygo tyżnia ma być już ciepełko i słoneczko

  • Słowo klucz: może.

  • edytowano 20 May

    @Brzost powiedział(a):
    Dzisiejsza demonstracja kontestująca zaproponowane metody walki z globciem przeszła moje oczekiwania jeśli chodzi o frekwencję. Fakt, że to był dominujący motyw ale nie jedyny. Dla wielu motywacją było szeroko rozumiane dowalenie Tuskowi za całokształt.
    Miłe spotkanie po latach z forumkowiczem z dawnego FF o nicku kles, który dotarł z Wrocławia.

    Było circa 250 tys. Dużo, bardzo dużo mówiąc ściślej, zważywszy na realia bugodrzańskiej ludożerki i środek tygodnia. Ale dużo za mało, żeby zrobiły te tłumy wrażenie na Ryżym (zrobiłoby dopiero zablokowanie całej Wawy przez masę ponad 500 tys.
    https://www.facebook.com/share/p/1HRkxewGPJ/

  • W drodze powrotnej spotkałem się z pretensją pewnej nieznanej mi mieszkanki mojej dzielnicy, która sarkastycznie "podziękowała mi" za sparaliżowanie miasta bo "komuś się chciało podemonstrować".

  • Najbardziej mnie rozbroił powieszony napis na Św. Krzyżu. "Kochany Polski Węgiel". Sam w sobie aż cynizm i sarkazm przewalczyłem jak tak na to patrzyłem. Obok Jezusa z Sursum Corda powieszony taki ot spłachetek.

    Takie to było naiwne i proste i mnie ten widok ujął w mojej wieży "przeciętnego polskiego inteligenta-katolika" (trademark by Kossak-Szczucka) ujęła). Niemal jak z pierwszego polskiego filmu, jak dzieci wrześniowe piszą na tablicy "Kochana Polska" https://ninateka.pl/movies,1/pruska-kultura--1908,52999

  • Polak, węgiel, dwa bratanki.

  • Polak, węgiel i brat Hanki.

  • Powoli problem z 'płonącą planetą' narasta:

    Szczegółowe informacje opublikowane zostały w czasopiśmie „Geoscientific Model Development”. Naukowcy – na czele z profesorem Detlem Van Vuurenem z Uniwersytetu w Utrechcie - uznali bowiem, że „scenariusze powinny obejmować prawdopodobne rezultaty, od wysokiego poziomu zmian klimatu (w przypadku niepowodzenia polityki) po niski poziom zmian klimatu wynikający z rygorystycznej polityki”.
    (...) Zatem najważniejszy wniosek jest taki, że eksperci już nie będą zajmować się nierealistycznymi scenariuszami, choć to na nich oparło retorykę, działania i politykę gospodarczą wiele rządów, a wielu obecnie wpływowych decydentów - swoje kariery przy mocnej promocji w społeczeństwie idei ratowania „płonącej planety”.

    Źródło omówienia
    Czyli jeszcze jakieś emisje i ich wpływ na klimat obowiązują, ale wnioski są już heretyckie. Ciekawe123 kiedy wezmą się za modele stojące za tymi 'kraksistycznymi' przepowiedniami.

    Druga i poważniejsza sprawa to:

    (...)Nowy przegląd przygotowany przez szwedzkie firmy Akustikkonsulten i Akustikverkstan, zamówiony przez organizację zrzeszającą szwedzkie firmy OZE Green Power Sweden
    (...) Według autorów obecna wiedza nie pokazuje, by infradźwięki docierające do mieszkańców w pobliżu farm wiatrowych były szkodliwe dla zdrowia. Badacze podkreślają jednak, że temat nadal jest analizowany.
    (...) Naukowcy ci twierdzą, że wcześniejsze metody pomiaru mogły zaniżać zarówno siłę infradźwięków emitowanych przez nowoczesne turbiny, jak i odległość, na jaką się rozchodzą.
    (...) Według autorów pomiary sugerują, że współczesne duże turbiny mogą emitować silniejsze infradźwięki niż starsze modele. Ma to wynikać głównie z ich rozmiaru i sposobu pracy. Zmienia się też charakter samego dźwięku. Staje się bardziej pulsujący.
    Sama praca nie dowodzi jednak, że takie dźwięki wywołują choroby albo trwałe skutki zdrowotne. Badacze skupili się przede wszystkim na pomiarach i analizie dźwięku.
    (...) Autorzy pracy z Uppsali przyznają, że wpływ infradźwięków z turbin na zdrowie pozostaje nierozstrzygnięty. Ich zdaniem wcześniejsze eksperymenty miały jednak ważne ograniczenia: były krótkie, obejmowały małe grupy ludzi i nie oddawały charakterystycznego, pulsującego dźwięku nowoczesnych turbin
    (...) W artykule opisano też doświadczenia dwóch osób z zespołu badawczego, które po wielogodzinnych pomiarach miały odczuwać migreny i problemy ze snem. Nie było to jednak pełne badanie medyczne, ale pojedyncza obserwacja autorów. Nie można więc na tej podstawie wyciągać szerokich wniosków
    (...) Szwedzki audyt zamówiony przez Green Power Sweden interpretuje dostępne dane inaczej. Według jego autorów nowe publikacje nie dostarczają mocnych dowodów na szkodliwość infradźwięków, a część badań zbyt wybiórczo traktuje wcześniejsze prace naukowe.

    Źródło omówienia.
    W omówieniu perełek cała masa.
    Czyli mamy realne przypadki szkodliwego wpływu, mamy zmianę charakterystyki emitowanego hałasu ale zawzięcie twierdzimy, że my mierzyliśmy poziom hałasu, a nie jego wpływ na ludzi, bo to wymaga dalszych i długotrwałych badań.
    Reasumując, choć planeta zapomniała, że ma płonąć (Czy planeta mnie słyszy?), a mamy badania wskazujące na szkodliwość turbin wiatrowych, to dalej kroczem do Zielonego Ładu!

  • Badań nad szkodliwością turbin wiatrowych jest coraz więcej. Właśnie jako członek redakcji naszego instytytutowego wydawnictwa robiłem korektę artykułu na ten temat.

  • Ale wyniki pokazują, że szkodliwości nie ma, czy że trzeba dalszych badań?

  • @ms.wygnaniec
    Pomiary dźwięku oraz wiedza na temat ich wpływu na zdrowie człowieka jest raczej dobrze poznana.

    Kiedyś czytałem o tym drugim książkę.

  • @Wielen powiedział(a):
    Ale wyniki pokazują, że szkodliwości nie ma, czy że trzeba dalszych badań?

    Artykuł dotyczy szkodliwości dla leśnej fauny a zwłaszcza ptaków.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.