...nabyłem za 19,90 zł małą książeczkę o. Réginalda Garrigou-Lagrange "Trzy nawrócenia. przełamać duchowy kryzys", 180 stron dużą czcionką kompendium życia mistycznego dla wszystkich
I na okładce takie przesłanie od Autora:
Konieczność poważnego zastanawiania się nad tym, co dla człowieka jest absolutnie konieczne, daje się szczególniej odczuwać w obecnych czasach ogólnego nieładu, w których tylu ludzi i tyle narodów traci z oczu swój prawdziwy i ostateczny cel, upatrując go jedynie w dobrach doczesnych, a zapominając o tym, jak bardzo różnią się one od dóbr duchowych i wiecznych.
Ta wielka prawda jest jedną z tych, które najlepiej pozwalają odczuć potrzebę życia wewnętrznego. Zawiera też ona rozwiązanie kwestii społecznej oraz światowego kryzysu ekonomicznego, owej klęski doby obecnej. Ewangelia ujmuje ją w takich słowach: „Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane." (Mt 6, 33; Łk 12, 31). Świat dzisiejszy umiera, ponieważ zapomniał o tej prawdzie zasadniczej, tak podstawowej dla każdego chrześcijanina.
...rozwiązanie kwestii ej-aja też, wszystkich kwestii
To dla tych, którzy jak ja nie rozumieją encykliki, bardzo odświeżające.
...Papa jakiś spięty, szczęki zaciśnięte i musze się dostało, skojarzyło mi się z Leonem XIII, że ten z kolei dobrotliwie odpędziłby muchę, na tym słynnym nagraniu z 1896, gdzie błogosławi widzom, wygląda to jakby niespiesznie opędzał się od owada, cóż to za uroczy człowiek był, oba nagrania w załączeniu
@Filioquist powiedział(a):
...Papa jakiś spięty, szczęki zaciśnięte i musze się dostało, skojarzyło mi się z Leonem XIII, że ten z kolei dobrotliwie odpędziłby muchę, na tym słynnym nagraniu z 1896, gdzie błogosławi widzom, wygląda to jakby niespiesznie opędzał się od owada, cóż to za uroczy człowiek był, oba nagrania w załączeniu
@Filioquist powiedział(a):
...Papa jakiś spięty, szczęki zaciśnięte i musze się dostało, skojarzyło mi się z Leonem XIII, że ten z kolei dobrotliwie odpędziłby muchę, na tym słynnym nagraniu z 1896, gdzie błogosławi widzom, wygląda to jakby niespiesznie opędzał się od owada, cóż to za uroczy człowiek był, oba nagrania w załączeniu
Próbowałem w końcu na poważniej wziąć się za M.H.
Mam wersję papierową po polsku.
Dwa zdania:
Kościół obecny w świecie jako znak jedności dla całej rodziny ludzkiej, w pytaniach i wyzwaniach obecnego czasu rozpoznaje miejsce, w którym urzeczywistnia własne powołanie do słuchania, dialogu i służby, pozwalając, by przemawiało do niego wszystko to, co dotyczy życia mężczyzn i kobiet naszych czasów. To splecenie życia z dziejami narodów sprawia, że coraz głębiej pojmuje on, iż jego misja ma wymiar historyczny i niesie odpowiedzialność za sposób, w jaki kształtowane są relacje społeczne.
To pierwsze to jakiś test na pojemność pamięci tymczasowej czytelnika… ale w angielskiej nie dość, że zdania mają właściwą długość, to sens jest zupełnie inny!
A nawet - sens nie jest inny, tylko po prostu jest, bo co to znaczy, że to, co dotyczy życia mężczyzn i kobiet, przemawia do Kościoła?
Do tego logiczne „i” zamieniło się w „żeby”.
Drugie zdanie - podobne problemy jak w pierwszym.
A w wersji angielskiej wszystko ma ręce i nogi:
The Church is present in the world as a sign of unity for the entire human family. She recognizes today’s questions and challenges as the current setting in which to carry out her particular vocation of listening, dialogue and service, and of being responsive to everything concerning the lives of contemporary men and women. This involvement in people’s lives helps the Church understand ever more clearly that her mission has a historical scope and entails a responsibility for the way in which social relations are built.
Lepiej sobie encyklikę wrzucić do Deepl niż czytać oficjalną wersję polską…
@polmisiek powiedział(a):
Próbowałem w końcu na poważniej wziąć się za M.H.
Mam wersję papierową po polsku.
Dwa zdania:
Kościół obecny w świecie jako znak jedności dla całej rodziny ludzkiej, w pytaniach i wyzwaniach obecnego czasu rozpoznaje miejsce, w którym urzeczywistnia własne powołanie do słuchania, dialogu i służby, pozwalając, by przemawiało do niego wszystko to, co dotyczy życia mężczyzn i kobiet naszych czasów. To splecenie życia z dziejami narodów sprawia, że coraz głębiej pojmuje on, iż jego misja ma wymiar historyczny i niesie odpowiedzialność za sposób, w jaki kształtowane są relacje społeczne.
To pierwsze to jakiś test na pojemność pamięci tymczasowej czytelnika… ale w angielskiej nie dość, że zdania mają właściwą długość, to sens jest zupełnie inny!
A nawet - sens nie jest inny, tylko po prostu jest, bo co to znaczy, że to, co dotyczy życia mężczyzn i kobiet, przemawia do Kościoła?
Do tego logiczne „i” zamieniło się w „żeby”.
Drugie zdanie - podobne problemy jak w pierwszym.
A w wersji angielskiej wszystko ma ręce i nogi:
The Church is present in the world as a sign of unity for the entire human family. She recognizes today’s questions and challenges as the current setting in which to carry out her particular vocation of listening, dialogue and service, and of being responsive to everything concerning the lives of contemporary men and women. This involvement in people’s lives helps the Church understand ever more clearly that her mission has a historical scope and entails a responsibility for the way in which social relations are built.
Lepiej sobie encyklikę wrzucić do Deepl niż czytać oficjalną wersję polską…
Komentarz
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak było na początku - teraz i zawsze i na wieki wieków amen.
...5 godzinne kazanie - można podejmować jako umartwienie albo za pokutę zadawać
W opisie brak nazwiska lektora - czyżby ...lektor AI?
To nasz przypadkowy znajomy z Rzymu - p. Krzysztof Bronk!
...nabyłem za 19,90 zł małą książeczkę o. Réginalda Garrigou-Lagrange "Trzy nawrócenia. przełamać duchowy kryzys", 180 stron dużą czcionką kompendium życia mistycznego dla wszystkich
I na okładce takie przesłanie od Autora:
...rozwiązanie kwestii ej-aja też, wszystkich kwestii
To dla tych, którzy jak ja nie rozumieją encykliki, bardzo odświeżające.
Wszystkie pytania, które nie prowadzą do Boga, są za krótkie. - B16.
...Papa jakiś spięty, szczęki zaciśnięte i musze się dostało, skojarzyło mi się z Leonem XIII, że ten z kolei dobrotliwie odpędziłby muchę, na tym słynnym nagraniu z 1896, gdzie błogosławi widzom, wygląda to jakby niespiesznie opędzał się od owada, cóż to za uroczy człowiek był, oba nagrania w załączeniu
https://www.youtube.com/shorts/X5YqIQfeHno
Teraz czekam jeszcze na analizy modowe.
...beło, na pierwszej stronie
Próbowałem w końcu na poważniej wziąć się za M.H.
Mam wersję papierową po polsku.
Dwa zdania:
Kościół obecny w świecie jako znak jedności dla całej rodziny ludzkiej, w pytaniach i wyzwaniach obecnego czasu rozpoznaje miejsce, w którym urzeczywistnia własne powołanie do słuchania, dialogu i służby, pozwalając, by przemawiało do niego wszystko to, co dotyczy życia mężczyzn i kobiet naszych czasów. To splecenie życia z dziejami narodów sprawia, że coraz głębiej pojmuje on, iż jego misja ma wymiar historyczny i niesie odpowiedzialność za sposób, w jaki kształtowane są relacje społeczne.
To pierwsze to jakiś test na pojemność pamięci tymczasowej czytelnika… ale w angielskiej nie dość, że zdania mają właściwą długość, to sens jest zupełnie inny!
A nawet - sens nie jest inny, tylko po prostu jest, bo co to znaczy, że to, co dotyczy życia mężczyzn i kobiet, przemawia do Kościoła?
Do tego logiczne „i” zamieniło się w „żeby”.
Drugie zdanie - podobne problemy jak w pierwszym.
A w wersji angielskiej wszystko ma ręce i nogi:
The Church is present in the world as a sign of unity for the entire human family. She recognizes today’s questions and challenges as the current setting in which to carry out her particular vocation of listening, dialogue and service, and of being responsive to everything concerning the lives of contemporary men and women. This involvement in people’s lives helps the Church understand ever more clearly that her mission has a historical scope and entails a responsibility for the way in which social relations are built.
Lepiej sobie encyklikę wrzucić do Deepl niż czytać oficjalną wersję polską…
...no faktycznie, to tłumaczenie to jakaś masakra