...nabyłem za 19,90 zł małą książeczkę o. Réginalda Garrigou-Lagrange "Trzy nawrócenia. przełamać duchowy kryzys", 180 stron dużą czcionką kompendium życia mistycznego dla wszystkich
I na okładce takie przesłanie od Autora:
Konieczność poważnego zastanawiania się nad tym, co dla człowieka jest absolutnie konieczne, daje się szczególniej odczuwać w obecnych czasach ogólnego nieładu, w których tylu ludzi i tyle narodów traci z oczu swój prawdziwy i ostateczny cel, upatrując go jedynie w dobrach doczesnych, a zapominając o tym, jak bardzo różnią się one od dóbr duchowych i wiecznych.
Ta wielka prawda jest jedną z tych, które najlepiej pozwalają odczuć potrzebę życia wewnętrznego. Zawiera też ona rozwiązanie kwestii społecznej oraz światowego kryzysu ekonomicznego, owej klęski doby obecnej. Ewangelia ujmuje ją w takich słowach: „Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane." (Mt 6, 33; Łk 12, 31). Świat dzisiejszy umiera, ponieważ zapomniał o tej prawdzie zasadniczej, tak podstawowej dla każdego chrześcijanina.
...rozwiązanie kwestii ej-aja też, wszystkich kwestii
To dla tych, którzy jak ja nie rozumieją encykliki, bardzo odświeżające.
...Papa jakiś spięty, szczęki zaciśnięte i musze się dostało, skojarzyło mi się z Leonem XIII, że ten z kolei dobrotliwie odpędziłby muchę, na tym słynnym nagraniu z 1896, gdzie błogosławi widzom, wygląda to jakby niespiesznie opędzał się od owada, cóż to za uroczy człowiek był, oba nagrania w załączeniu
@Filioquist powiedział(a):
...Papa jakiś spięty, szczęki zaciśnięte i musze się dostało, skojarzyło mi się z Leonem XIII, że ten z kolei dobrotliwie odpędziłby muchę, na tym słynnym nagraniu z 1896, gdzie błogosławi widzom, wygląda to jakby niespiesznie opędzał się od owada, cóż to za uroczy człowiek był, oba nagrania w załączeniu
@Filioquist powiedział(a):
...Papa jakiś spięty, szczęki zaciśnięte i musze się dostało, skojarzyło mi się z Leonem XIII, że ten z kolei dobrotliwie odpędziłby muchę, na tym słynnym nagraniu z 1896, gdzie błogosławi widzom, wygląda to jakby niespiesznie opędzał się od owada, cóż to za uroczy człowiek był, oba nagrania w załączeniu
Próbowałem w końcu na poważniej wziąć się za M.H.
Mam wersję papierową po polsku.
Dwa zdania:
Kościół obecny w świecie jako znak jedności dla całej rodziny ludzkiej, w pytaniach i wyzwaniach obecnego czasu rozpoznaje miejsce, w którym urzeczywistnia własne powołanie do słuchania, dialogu i służby, pozwalając, by przemawiało do niego wszystko to, co dotyczy życia mężczyzn i kobiet naszych czasów. To splecenie życia z dziejami narodów sprawia, że coraz głębiej pojmuje on, iż jego misja ma wymiar historyczny i niesie odpowiedzialność za sposób, w jaki kształtowane są relacje społeczne.
To pierwsze to jakiś test na pojemność pamięci tymczasowej czytelnika… ale w angielskiej nie dość, że zdania mają właściwą długość, to sens jest zupełnie inny!
A nawet - sens nie jest inny, tylko po prostu jest, bo co to znaczy, że to, co dotyczy życia mężczyzn i kobiet, przemawia do Kościoła?
Do tego logiczne „i” zamieniło się w „żeby”.
Drugie zdanie - podobne problemy jak w pierwszym.
A w wersji angielskiej wszystko ma ręce i nogi:
The Church is present in the world as a sign of unity for the entire human family. She recognizes today’s questions and challenges as the current setting in which to carry out her particular vocation of listening, dialogue and service, and of being responsive to everything concerning the lives of contemporary men and women. This involvement in people’s lives helps the Church understand ever more clearly that her mission has a historical scope and entails a responsibility for the way in which social relations are built.
Lepiej sobie encyklikę wrzucić do Deepl niż czytać oficjalną wersję polską…
@polmisiek powiedział(a):
Próbowałem w końcu na poważniej wziąć się za M.H.
Mam wersję papierową po polsku.
Dwa zdania:
Kościół obecny w świecie jako znak jedności dla całej rodziny ludzkiej, w pytaniach i wyzwaniach obecnego czasu rozpoznaje miejsce, w którym urzeczywistnia własne powołanie do słuchania, dialogu i służby, pozwalając, by przemawiało do niego wszystko to, co dotyczy życia mężczyzn i kobiet naszych czasów. To splecenie życia z dziejami narodów sprawia, że coraz głębiej pojmuje on, iż jego misja ma wymiar historyczny i niesie odpowiedzialność za sposób, w jaki kształtowane są relacje społeczne.
To pierwsze to jakiś test na pojemność pamięci tymczasowej czytelnika… ale w angielskiej nie dość, że zdania mają właściwą długość, to sens jest zupełnie inny!
A nawet - sens nie jest inny, tylko po prostu jest, bo co to znaczy, że to, co dotyczy życia mężczyzn i kobiet, przemawia do Kościoła?
Do tego logiczne „i” zamieniło się w „żeby”.
Drugie zdanie - podobne problemy jak w pierwszym.
A w wersji angielskiej wszystko ma ręce i nogi:
The Church is present in the world as a sign of unity for the entire human family. She recognizes today’s questions and challenges as the current setting in which to carry out her particular vocation of listening, dialogue and service, and of being responsive to everything concerning the lives of contemporary men and women. This involvement in people’s lives helps the Church understand ever more clearly that her mission has a historical scope and entails a responsibility for the way in which social relations are built.
Lepiej sobie encyklikę wrzucić do Deepl niż czytać oficjalną wersję polską…
@trep powiedział(a):
Czy ktoś mógłby podsumować tę encyklikę?
..."istnieje ryzyko, że wszelkie tezy dotyczące AI mogą się w krótkim czasie zdezaktualizować ze względu na zdumiewające tempo rozwoju tych systemów" (pkt 98)
Chyba trzeba poczekać z podsumowaniem. Nie ma sensu podsumowywać czegoś co się może zdezaktualizować w krótkim czasie.
gdyby wrzucić wszystkie encykliki + adhortacje + dokumenty soborowe ciekawe co by sztuczna wysmażyła. Może powstałoby narzędzie do automatycznego imprimatur do tekstów pobożnościowych?
ps.
chociaż gdy zapytać o niedawne święcenia to jest dość wyważony:
Wobec FSSPX trafniej mówić o poważnej i utrzymującej się nieregularności kanonicznej oraz niepełnej komunii kanonicznej niż bez dalszych rozróżnień mówić „to po prostu schizma”.
pps.
Ale powyższe chyba nie uwzględniało jeszcze dzisiejszego dekretu, który jedzie po bandzie.
Właśnie żem w kontekście tego dekretu i towarzyszącej mu noty wyjaśniającej zapytał rzeczonego: "Jakie jeszcze kościoły/wspólnoty kościelne uznaje obecnie Kościół Katolicki za schizmatyckie, sakramenty w nich sprawowane za sprawowane niegodziwie, spowiedzi nieważne?"
...krótko - nie ma takowych, podpadają sedewakantyści, jacyś episcopi vagantes - właściciwe status Bractwa został zrównany z nimi
Dla katolika działającego w porządku prawnym Kościoła jest rozstrzygnięte, że nie wolno traktować FSSPX nadal wyłącznie jako wspólnoty „nieregularnej, ale nie schizmatyckiej”. Aktualne stanowisko kompetentnej dykasterii brzmi: istnieje schizma, a duchowni FSSPX są w niej objęci sankcją kan. 1364 §1.
@Filioquist powiedział(a):
...krótko - nie ma takowych, podpadają sedewakantyści, jacyś episcopi vagantes - właściciwe status Bractwa został zrównany z nimi
Jest dość dużo.
Na przykład Katolicki (tylko z nazwy) Kościół Narodowy
@Filioquist powiedział(a):
...krótko - nie ma takowych, podpadają sedewakantyści, jacyś episcopi vagantes - właściciwe status Bractwa został zrównany z nimi
Dla katolika działającego w porządku prawnym Kościoła jest rozstrzygnięte, że nie wolno traktować FSSPX nadal wyłącznie jako wspólnoty „nieregularnej, ale nie schizmatyckiej”. Aktualne stanowisko kompetentnej dykasterii brzmi: istnieje schizma, a duchowni FSSPX są w niej objęci sankcją kan. 1364 §1.
Pozamiatane na ten moment, ciekawe na jak długo.
Jak kolejny raz święcą biskupów bez zgody papieża, to jak inaczej to nazwać?
@Filioquist powiedział(a):
...krótko - nie ma takowych, podpadają sedewakantyści, jacyś episcopi vagantes - właściciwie status Bractwa został zrównany z nimi
Jest dość dużo.
Na przykład Katolicki (tylko z nazwy) Kościół Narodowy
Zwróćcie uwagę w jaki sposób otrzymał święcenia biskupie.
...ów Rosiek to typowy episcopus vagans, który być może usiłuje organizować jakąś wspólnotę lub stylizować swoją działalność na jakąś wspólnotę, zapewne z powodów praktycznych
Zaś PKNN w USA to dobry, ale kontrprzykład - pierwsi duchowni i wierni ekskomunikowani w 1898, dzisiaj są w dialogu ekumenicznym a sakramenty są ważne, włącznie ze spowiedzią, communicatio in sacris na zasadach kan. 844
@Filioquist powiedział(a):
...krótko - nie ma takowych, podpadają sedewakantyści, jacyś episcopi vagantes - właściciwie status Bractwa został zrównany z nimi
Jest dość dużo.
Na przykład Katolicki (tylko z nazwy) Kościół Narodowy
Zwróćcie uwagę w jaki sposób otrzymał święcenia biskupie.
...ów Rosiek to typowy episcopus vagans, który być może usiłuje organizować jakąś wspólnotę lub stylizować swoją działalność na jakąś wspólnotę, zapewne z powodów praktycznych
Zaś PKNN w USA to dobry, ale kontrprzykład - pierwsi duchowni i wierni ekskomunikowani w 1898, dzisiaj są w dialogu ekumenicznym a sakramenty są ważne, włącznie ze spowiedzią, communicatio in sacris na zasadach kan. 844
PKNN w USA, to inna para kaloszy.
Ów PKNN w Polsce, nie utrzymuje jedności z polskokatolikami z USA:
Katolicki Kościół Narodowy nawiązuje do tradycji przedwojennego Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego (PNKK), chociaż obecnie nie utrzymuje jedności wiary i moralności z żadną wspólnotą polskokatolicką.
PKNN w Polsce stosuje zaawansowaną mimikrę. Adam Rosiek stosuje herb prymasowski!
Mam ostatnio do czynienia z członkami tej wspólnoty, bo nam pożarła naszych bliskich znajomych.
Doczytałem, że termin episcopus vagans dotyczy też biskupów wyświęconych niegodnie. Myślałem, że tylko chodzi o zbuntowanych.
@Filioquist powiedział(a):
...krótko - nie ma takowych, podpadają sedewakantyści, jacyś episcopi vagantes - właściciwe status Bractwa został zrównany z nimi
Dla katolika działającego w porządku prawnym Kościoła jest rozstrzygnięte, że nie wolno traktować FSSPX nadal wyłącznie jako wspólnoty „nieregularnej, ale nie schizmatyckiej”. Aktualne stanowisko kompetentnej dykasterii brzmi: istnieje schizma, a duchowni FSSPX są w niej objęci sankcją kan. 1364 §1.
Pozamiatane na ten moment, ciekawe na jak długo.
Jak kolejny raz święcą biskupów bez zgody papieża, to jak inaczej to nazwać?
...może tak jak się nazywa przykładowo PNKK, ten w USA?
To by było syntetycznie chyba tak: "Kościół niepozostający w pełnej komunii z Kościołem katolickim; zachowujący ważne sakramenty i sukcesję apostolską, ale nie uznający katolickiego rozumienia prymatu Biskupa Rzymu"
ps. z tą zmianą, że w odniesieniu do SSPX należałoby powiedzieć "wspólnota kościelna" w poszanowaniu tego, że oni się sami nie uważają za osobny "Kościół"
@Filioquist powiedział(a):
...krótko - nie ma takowych, podpadają sedewakantyści, jacyś episcopi vagantes - właściciwe status Bractwa został zrównany z nimi
Dla katolika działającego w porządku prawnym Kościoła jest rozstrzygnięte, że nie wolno traktować FSSPX nadal wyłącznie jako wspólnoty „nieregularnej, ale nie schizmatyckiej”. Aktualne stanowisko kompetentnej dykasterii brzmi: istnieje schizma, a duchowni FSSPX są w niej objęci sankcją kan. 1364 §1.
Pozamiatane na ten moment, ciekawe na jak długo.
Jak kolejny raz święcą biskupów bez zgody papieża, to jak inaczej to nazwać?
...może tak jak się nazywa przykładowo PNKK, ten w USA?
To by było syntetycznie chyba tak: "Kościół niepozostającym w pełnej komunii z Kościołem katolickim; zachowujący ważne sakramenty i sukcesję apostolską, ale nie uznający katolickiego rozumienia prymatu Biskupa Rzymu"
No ale historia PNKK w USA jest jednak inna, mieli swój czas burzliwy (przełom XIX i XX w.), a teraz są na drodze do powrotu.
Wystąpili z Unii Utrechckiej (starokatolików, czyli takich lefebrystów Vaticanum I), kiedy ci zaczęli wyświęcać kobiety.
Tutaj jest interesujące kompendium przygotowane (po Polsku!) przez Archidiecezję Chicago.
@Filioquist powiedział(a):
...krótko - nie ma takowych, podpadają sedewakantyści, jacyś episcopi vagantes - właściciwe status Bractwa został zrównany z nimi
Dla katolika działającego w porządku prawnym Kościoła jest rozstrzygnięte, że nie wolno traktować FSSPX nadal wyłącznie jako wspólnoty „nieregularnej, ale nie schizmatyckiej”. Aktualne stanowisko kompetentnej dykasterii brzmi: istnieje schizma, a duchowni FSSPX są w niej objęci sankcją kan. 1364 §1.
Pozamiatane na ten moment, ciekawe na jak długo.
Jak kolejny raz święcą biskupów bez zgody papieża, to jak inaczej to nazwać?
...może tak jak się nazywa przykładowo PNKK, ten w USA?
To by było syntetycznie chyba tak: "Kościół niepozostającym w pełnej komunii z Kościołem katolickim; zachowujący ważne sakramenty i sukcesję apostolską, ale nie uznający katolickiego rozumienia prymatu Biskupa Rzymu"
No ale historia PNKK w USA jest jednak inna,
...każda historia jest inna, ale to co wspólne to, że i tutaj na początku były ekskomuniki oraz że "w katolickiej eklezjologii wspólnoty zachowujące sukcesję apostolską i ważną Eucharystię są traktowane jako prawdziwe Kościoły partykularne, choć bez pełnej komunii" (sprawdzić czy nie lasandryści)
ps.
dla jasności - nie jestem lasandrystą, nigdy nawet nie byłem w pobliżu kaplicy, kiedyś czytywałem trochę ZW, w ostatnim czasie kupiłem ze dwa numery, bo ciekawe tematy i wartościowe lektury, mam kilku znajomych, raczej dalszych, który uczęszczają/uczęszczali, a także kilku, którzy posyłali/posyłają dzieci do szkoły bractwa - ciekawe, czy to (nauka w szkole) teraz również będzie się kwalifikować jako formalne przystąpienie do schizmy? Ja już ZW nie kupię, w Empiku sobie poczytam.
@Filioquist powiedział(a):
...krótko - nie ma takowych, podpadają sedewakantyści, jacyś episcopi vagantes - właściciwe status Bractwa został zrównany z nimi
Dla katolika działającego w porządku prawnym Kościoła jest rozstrzygnięte, że nie wolno traktować FSSPX nadal wyłącznie jako wspólnoty „nieregularnej, ale nie schizmatyckiej”. Aktualne stanowisko kompetentnej dykasterii brzmi: istnieje schizma, a duchowni FSSPX są w niej objęci sankcją kan. 1364 §1.
Pozamiatane na ten moment, ciekawe na jak długo.
Jak kolejny raz święcą biskupów bez zgody papieża, to jak inaczej to nazwać?
...może tak jak się nazywa przykładowo PNKK, ten w USA?
To by było syntetycznie chyba tak: "Kościół niepozostający w pełnej komunii z Kościołem katolickim; zachowujący ważne sakramenty i sukcesję apostolską, ale nie uznający katolickiego rozumienia prymatu Biskupa Rzymu"
ps. z tą zmianą, że w odniesieniu do SSPX należałoby powiedzieć "wspólnota kościelna" w poszanowaniu tego, że oni się sami nie uważają za osobny "Kościół"
Kościół bardzo lubi takie zaklęcia, ale stan faktyczny jest taki, jak wyżej. O PNKK nic nie wiem, ale z piusowcami mamy kilkadziesiąt lat szukania dla nich miejsca, aż do Franciszka. Oni nie chcą jedności z papieżem, co nazywamy schizmą.
Instytut Dobrego Pasterza co roku święci nowych księży. Co takiego ma FSSPX, czego oni nie mają?
@Filioquist powiedział(a):
...krótko - nie ma takowych, podpadają sedewakantyści, jacyś episcopi vagantes - właściciwe status Bractwa został zrównany z nimi
Dla katolika działającego w porządku prawnym Kościoła jest rozstrzygnięte, że nie wolno traktować FSSPX nadal wyłącznie jako wspólnoty „nieregularnej, ale nie schizmatyckiej”. Aktualne stanowisko kompetentnej dykasterii brzmi: istnieje schizma, a duchowni FSSPX są w niej objęci sankcją kan. 1364 §1.
Pozamiatane na ten moment, ciekawe na jak długo.
Jak kolejny raz święcą biskupów bez zgody papieża, to jak inaczej to nazwać?
...może tak jak się nazywa przykładowo PNKK, ten w USA?
To by było syntetycznie chyba tak: "Kościół niepozostający w pełnej komunii z Kościołem katolickim; zachowujący ważne sakramenty i sukcesję apostolską, ale nie uznający katolickiego rozumienia prymatu Biskupa Rzymu"
ps. z tą zmianą, że w odniesieniu do SSPX należałoby powiedzieć "wspólnota kościelna" w poszanowaniu tego, że oni się sami nie uważają za osobny "Kościół"
Kościół bardzo lubi takie zaklęcia, ale stan faktyczny jest taki, jak wyżej. O PNKK nic nie wiem, ale z piusowcami mamy kilkadziesiąt lat szukania dla nich miejsca, aż do Franciszka. Oni nie chcą jedności z papieżem, co nazywamy schizmą.
Instytut Dobrego Pasterza co roku święci nowych księży. Co takiego ma FSSPX, czego oni nie mają?
@Filioquist powiedział(a):
...krótko - nie ma takowych, podpadają sedewakantyści, jacyś episcopi vagantes - właściciwe status Bractwa został zrównany z nimi
Dla katolika działającego w porządku prawnym Kościoła jest rozstrzygnięte, że nie wolno traktować FSSPX nadal wyłącznie jako wspólnoty „nieregularnej, ale nie schizmatyckiej”. Aktualne stanowisko kompetentnej dykasterii brzmi: istnieje schizma, a duchowni FSSPX są w niej objęci sankcją kan. 1364 §1.
Pozamiatane na ten moment, ciekawe na jak długo.
Jak kolejny raz święcą biskupów bez zgody papieża, to jak inaczej to nazwać?
...może tak jak się nazywa przykładowo PNKK, ten w USA?
To by było syntetycznie chyba tak: "Kościół niepozostający w pełnej komunii z Kościołem katolickim; zachowujący ważne sakramenty i sukcesję apostolską, ale nie uznający katolickiego rozumienia prymatu Biskupa Rzymu"
ps. z tą zmianą, że w odniesieniu do SSPX należałoby powiedzieć "wspólnota kościelna" w poszanowaniu tego, że oni się sami nie uważają za osobny "Kościół"
Kościół bardzo lubi takie zaklęcia, ale stan faktyczny jest taki, jak wyżej. O PNKK nic nie wiem, ale z piusowcami mamy kilkadziesiąt lat szukania dla nich miejsca, aż do Franciszka. Oni nie chcą jedności z papieżem, co nazywamy schizmą.
Instytut Dobrego Pasterza co roku święci nowych księży. Co takiego ma FSSPX, czego oni nie mają?
...biskupów?
Tak, FSSPX ma swoich biskupów. Nie są to już biskupi Kościoła.
Komentarz
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak było na początku - teraz i zawsze i na wieki wieków amen.
...5 godzinne kazanie - można podejmować jako umartwienie albo za pokutę zadawać
W opisie brak nazwiska lektora - czyżby ...lektor AI?
To nasz przypadkowy znajomy z Rzymu - p. Krzysztof Bronk!
...nabyłem za 19,90 zł małą książeczkę o. Réginalda Garrigou-Lagrange "Trzy nawrócenia. przełamać duchowy kryzys", 180 stron dużą czcionką kompendium życia mistycznego dla wszystkich
I na okładce takie przesłanie od Autora:
...rozwiązanie kwestii ej-aja też, wszystkich kwestii
To dla tych, którzy jak ja nie rozumieją encykliki, bardzo odświeżające.
Wszystkie pytania, które nie prowadzą do Boga, są za krótkie. - B16.
...Papa jakiś spięty, szczęki zaciśnięte i musze się dostało, skojarzyło mi się z Leonem XIII, że ten z kolei dobrotliwie odpędziłby muchę, na tym słynnym nagraniu z 1896, gdzie błogosławi widzom, wygląda to jakby niespiesznie opędzał się od owada, cóż to za uroczy człowiek był, oba nagrania w załączeniu
https://www.youtube.com/shorts/X5YqIQfeHno
Teraz czekam jeszcze na analizy modowe.
...beło, na pierwszej stronie
Próbowałem w końcu na poważniej wziąć się za M.H.
Mam wersję papierową po polsku.
Dwa zdania:
Kościół obecny w świecie jako znak jedności dla całej rodziny ludzkiej, w pytaniach i wyzwaniach obecnego czasu rozpoznaje miejsce, w którym urzeczywistnia własne powołanie do słuchania, dialogu i służby, pozwalając, by przemawiało do niego wszystko to, co dotyczy życia mężczyzn i kobiet naszych czasów. To splecenie życia z dziejami narodów sprawia, że coraz głębiej pojmuje on, iż jego misja ma wymiar historyczny i niesie odpowiedzialność za sposób, w jaki kształtowane są relacje społeczne.
To pierwsze to jakiś test na pojemność pamięci tymczasowej czytelnika… ale w angielskiej nie dość, że zdania mają właściwą długość, to sens jest zupełnie inny!
A nawet - sens nie jest inny, tylko po prostu jest, bo co to znaczy, że to, co dotyczy życia mężczyzn i kobiet, przemawia do Kościoła?
Do tego logiczne „i” zamieniło się w „żeby”.
Drugie zdanie - podobne problemy jak w pierwszym.
A w wersji angielskiej wszystko ma ręce i nogi:
The Church is present in the world as a sign of unity for the entire human family. She recognizes today’s questions and challenges as the current setting in which to carry out her particular vocation of listening, dialogue and service, and of being responsive to everything concerning the lives of contemporary men and women. This involvement in people’s lives helps the Church understand ever more clearly that her mission has a historical scope and entails a responsibility for the way in which social relations are built.
Lepiej sobie encyklikę wrzucić do Deepl niż czytać oficjalną wersję polską…
...no faktycznie, to tłumaczenie to jakaś masakra
Czy ktoś mógłby podsumować tę encyklikę?
..."istnieje ryzyko, że wszelkie tezy dotyczące AI mogą się w krótkim czasie zdezaktualizować ze względu na zdumiewające tempo rozwoju tych systemów" (pkt 98)
Chyba trzeba poczekać z podsumowaniem. Nie ma sensu podsumowywać czegoś co się może zdezaktualizować w krótkim czasie.
gdyby wrzucić wszystkie encykliki + adhortacje + dokumenty soborowe ciekawe co by sztuczna wysmażyła. Może powstałoby narzędzie do automatycznego imprimatur do tekstów pobożnościowych?
To jest do zrobienia - zbiór treningowy z oficjalnych dokumentów kościelnych. Ciekawe123 czy ie byłoby herezji w wypowiedziach.
...gdy zaczepić GPT o tematy teologiczne to można odnieść wrażenie, że on to wszystko ma przyswojone, jest bardzo wyczulony na ortodoksję
ps.
chociaż gdy zapytać o niedawne święcenia to jest dość wyważony:
pps.
Ale powyższe chyba nie uwzględniało jeszcze dzisiejszego dekretu, który jedzie po bandzie.
Właśnie żem w kontekście tego dekretu i towarzyszącej mu noty wyjaśniającej zapytał rzeczonego: "Jakie jeszcze kościoły/wspólnoty kościelne uznaje obecnie Kościół Katolicki za schizmatyckie, sakramenty w nich sprawowane za sprawowane niegodziwie, spowiedzi nieważne?"
...krótko - nie ma takowych, podpadają sedewakantyści, jacyś episcopi vagantes - właściciwe status Bractwa został zrównany z nimi
Pozamiatane na ten moment, ciekawe na jak długo.
bo bazuje na tym, co jest w domenie publicznej - a nasi księża najczęściej mają dobrze poukładane i są pracowici - w sieci jest dużo dobrej katechezy.
Jest dość dużo.
Na przykład Katolicki (tylko z nazwy) Kościół Narodowy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Katolicki_Kościół_Narodowy_w_Polsce
Tutaj życiorys ich "prymasa":
https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Rosiek
Zwróćcie uwagę w jaki sposób otrzymał święcenia biskupie.
Jak kolejny raz święcą biskupów bez zgody papieża, to jak inaczej to nazwać?
...ów Rosiek to typowy episcopus vagans, który być może usiłuje organizować jakąś wspólnotę lub stylizować swoją działalność na jakąś wspólnotę, zapewne z powodów praktycznych
Zaś PKNN w USA to dobry, ale kontrprzykład - pierwsi duchowni i wierni ekskomunikowani w 1898, dzisiaj są w dialogu ekumenicznym a sakramenty są ważne, włącznie ze spowiedzią, communicatio in sacris na zasadach kan. 844
PKNN w USA, to inna para kaloszy.
Ów PKNN w Polsce, nie utrzymuje jedności z polskokatolikami z USA:
PKNN w Polsce stosuje zaawansowaną mimikrę. Adam Rosiek stosuje herb prymasowski!
Mam ostatnio do czynienia z członkami tej wspólnoty, bo nam pożarła naszych bliskich znajomych.
Doczytałem, że termin episcopus vagans dotyczy też biskupów wyświęconych niegodnie. Myślałem, że tylko chodzi o zbuntowanych.
Gdyby ktoś chciał powrócić na Łono Matki Kościoła:
https://www.vaticannews.va/pl/watykan/news/2026-07/ksieza-i-swieccy-z-bractwa-sw-piusa-x-procedura-powrotu-do-ws.html
...może tak jak się nazywa przykładowo PNKK, ten w USA?
To by było syntetycznie chyba tak: "Kościół niepozostający w pełnej komunii z Kościołem katolickim; zachowujący ważne sakramenty i sukcesję apostolską, ale nie uznający katolickiego rozumienia prymatu Biskupa Rzymu"
ps. z tą zmianą, że w odniesieniu do SSPX należałoby powiedzieć "wspólnota kościelna" w poszanowaniu tego, że oni się sami nie uważają za osobny "Kościół"
No ale historia PNKK w USA jest jednak inna, mieli swój czas burzliwy (przełom XIX i XX w.), a teraz są na drodze do powrotu.
Wystąpili z Unii Utrechckiej (starokatolików, czyli takich lefebrystów Vaticanum I), kiedy ci zaczęli wyświęcać kobiety.
Tutaj jest interesujące kompendium przygotowane (po Polsku!) przez Archidiecezję Chicago.
https://eia.archchicago.org/documents/880239/2891912/Polish_National_Catholic_Church_PL.pdf
...każda historia jest inna, ale to co wspólne to, że i tutaj na początku były ekskomuniki oraz że "w katolickiej eklezjologii wspólnoty zachowujące sukcesję apostolską i ważną Eucharystię są traktowane jako prawdziwe Kościoły partykularne, choć bez pełnej komunii" (sprawdzić czy nie lasandryści)
ps.
dla jasności - nie jestem lasandrystą, nigdy nawet nie byłem w pobliżu kaplicy, kiedyś czytywałem trochę ZW, w ostatnim czasie kupiłem ze dwa numery, bo ciekawe tematy i wartościowe lektury, mam kilku znajomych, raczej dalszych, który uczęszczają/uczęszczali, a także kilku, którzy posyłali/posyłają dzieci do szkoły bractwa - ciekawe, czy to (nauka w szkole) teraz również będzie się kwalifikować jako formalne przystąpienie do schizmy? Ja już ZW nie kupię, w Empiku sobie poczytam.
Kościół bardzo lubi takie zaklęcia, ale stan faktyczny jest taki, jak wyżej. O PNKK nic nie wiem, ale z piusowcami mamy kilkadziesiąt lat szukania dla nich miejsca, aż do Franciszka. Oni nie chcą jedności z papieżem, co nazywamy schizmą.
Instytut Dobrego Pasterza co roku święci nowych księży. Co takiego ma FSSPX, czego oni nie mają?
...biskupów?
mają sprzyjających biskupów i zawsze będą mieć
Tak, FSSPX ma swoich biskupów. Nie są to już biskupi Kościoła.