Obejrzałem tylko mecz otwarcia w około 50% - nie mam nic do powiedzenia poza zastanawiającą liczbą 3 czerwonych kartek. Godziny transmisji są dla mnie nie zjadliwe. Za dużo drużyn, za dużo do zapamiętania.
Może jak będą ćwierć i półfinały?
Sam finał z pewnością.
Ale np taki mecz Curasao - Niemcy to obejrzę (jeśli będzie czas i możliwości).
Wynik 2:0 dla Australii z Turcją odbieram jako b.duże zaskoczenie. Ja dalej żyje w mylnym chyba przekonaniu że piłka nożna to Europa a potem reszta świata więc takie wyniki są dla mnie "wstrzansajonce".
Coś tam zerkałem na mecz otwarcia z Meksykiem w czwartek, przedwczoraj na Kanadyjców, a wczoraj na Szwajcarię, ale zero zaangażowania emocjonalnego. I tak po prawdzie nie będę nawet w stanie wykrzesać go, żeby mocno trzymać kciuki za przez tyle lat ukochane 🇧🇷 (od Mundialu w 1982 i Zico z Sokratesem) oraz 🇦🇷 (od 1986 i Maradony)
mam o tyle lepij że syn1 ma zajoba na punkcie piłki i mi na bieżąco wszystko relacjonuje/rekomenduje, nawet jak jestem w pracy to mi pisze wiadomości ws MŚ
no i ztym Curacao to jest tak że to Holandia 2 bo większość zawodników to właśnie naturalizowani Holendrzy, którzy z wyspą nie mają nic wspólnego (chyba tylko 1 z nich urodził się na Curasao)
Kokoty poległy z Koreą Płd - a taki był u nasz szoczek za Engela....
Komentarz
A skąd.
Obejrzałem tylko mecz otwarcia w około 50% - nie mam nic do powiedzenia poza zastanawiającą liczbą 3 czerwonych kartek. Godziny transmisji są dla mnie nie zjadliwe. Za dużo drużyn, za dużo do zapamiętania.
Może jak będą ćwierć i półfinały?
Sam finał z pewnością.
Nie
Nigdy nie potrafiłem zainteresować się facetami ganiającymi obszyty balon.
Ale np taki mecz Curasao - Niemcy to obejrzę (jeśli będzie czas i możliwości).
Wynik 2:0 dla Australii z Turcją odbieram jako b.duże zaskoczenie. Ja dalej żyje w mylnym chyba przekonaniu że piłka nożna to Europa a potem reszta świata więc takie wyniki są dla mnie "wstrzansajonce".
Nie. Skończyłem z piłeczką gdy Małysz zakończył karierę.
Coś tam zerkałem na mecz otwarcia z Meksykiem w czwartek, przedwczoraj na Kanadyjców, a wczoraj na Szwajcarię, ale zero zaangażowania emocjonalnego. I tak po prawdzie nie będę nawet w stanie wykrzesać go, żeby mocno trzymać kciuki za przez tyle lat ukochane 🇧🇷 (od Mundialu w 1982 i Zico z Sokratesem) oraz 🇦🇷 (od 1986 i Maradony)
mam o tyle lepij że syn1 ma zajoba na punkcie piłki i mi na bieżąco wszystko relacjonuje/rekomenduje, nawet jak jestem w pracy to mi pisze wiadomości ws MŚ
no i ztym Curacao to jest tak że to Holandia 2 bo większość zawodników to właśnie naturalizowani Holendrzy, którzy z wyspą nie mają nic wspólnego (chyba tylko 1 z nich urodził się na Curasao)
Kokoty poległy z Koreą Płd - a taki był u nasz szoczek za Engela....