Skip to content

Najgorszy mundial eveeeer...

123457»

Komentarz

  • edytowano 8 July

    Też jeśli ktoś będzie twierdził, że "mundial jest pełen niespodzianek", to śpieszę zauważyć, że ... no nie.
    Do 1/4 doszło:
    5 drużyn z pierwszego koszyka
    2 drużyny z drugiego koszyka (Maroko i Szwajcaria)
    1 drużyna z trzeciego koszyka (Norwegia)

    ... przy czym:

    • Szwajcaria z uwagi na asymetrię tabel i drabinek nie musiała wygrywać z nikim z wyższego koszyka, w grupie ograli rozstawionego gospodarza, potem trafiali na słabszych lub równych sobie,
    • Maroko ma chyba zaniżony ranking względem potencjału (przypominam, że ta sama drużyna, bez istotnych rotacji w składzie, była ostatnio 4. na świecie, pokonując Belgię, Hiszpanię i Portugalię - znowu kamyczek do pokonania trzech silnych rywali i odpadnięcia w półfinale)
    • Norwegia. Ta istotnie pokonała drużynę z pierwszego koszyka i to faktycznie jest pewna niespodzianka, ale czy sensacja? To "młoda" reprezentacja, która ma kilku świetnych piłkarzy, którzy z racji wieku jeszcze nic nie wygrali, więc ich ranking jest zaniżony. Kto śledzi więcej niż mundial wie, że to właśnie oni zepchnęli Włochów do baraży, wygrywając 3:0 i 4:1.

    Edit: a kto odpadł z pierwszego koszyka?
    gospodarze (3)
    Brazylia - patrz wyżej Norwegia
    Holandia - patrzy wyżej Maroko
    Portugalia - przegrała minimalnie z wyżej notowaną Hiszpanią
    Niemcy - tu faktycznie niespodzianka, bez dalszego wpływu na mundial, bo Paragwaj zaraz przegrał z Francją; no i pytanie czy wynik Niemiec w rankingu FIFA nie jest zawyżony, ostatni raz na poziomie 1/8 mundialu zagrali w 2014 r., tak 12 lat temu.

    Czyli na razie istotne niespodzianki względem rankingu mamy dwie: Niemcy-Paragwaj i Brazylia-Norwegia, ale nawet one nie są jakimiś sensacjami.

  • Przy innym ważeniu w rankingu by nie było niespodzianek, a tak są.

  • edytowano 8 July

    dla mnie nowością jest, jak czytam wprowadzony w 2024, przepis, pozwalający na podstawie wrażenia trenera przerwać mecz w dowolnym momencie.

  • Podbijanie kontrowersyjności arbitralnością sędziów to taka klasyka mundialowa, że nie mogli sobie tego darować.

  • @rozum.von.keikobad powiedział(a):
    Też jeśli ktoś będzie twierdził, że "mundial jest pełen niespodzianek", to śpieszę zauważyć, że ... no nie.
    Do 1/4 doszło:
    5 drużyn z pierwszego koszyka
    2 drużyny z drugiego koszyka (Maroko i Szwajcaria)
    1 drużyna z trzeciego koszyka (Norwegia)

    To może i ja dorzucę pełną niespodziewanek infografikę, tak?
    741569558-1045996974498758-4052587331378769283-n

  • Trzy krzyże, gwiazda, słoneczko, jakiś herb.

  • Skerujcie z łaski swej uwagie na wiersz z napisem "CONMEBOL" i policzcie na palcach, wiele czarnych kwadratów na początek fazy grupowej. Już?

    CONMEBOL (Confédéración Sudaméricana de Fútbol) – południowoamerykańska konfederacja piłki nożnej, powstała 9 lipca 1916 roku. Jej siedzibą jest paragwajskie miasto Luque. Najstarsza na świecie konfederacja piłkarska zrzesza 10 krajowych federacji (wszystkich południowoamerykańskich z wyjątkiem Trynidadu i Tobago, Gujany, Surinamu i Gujany Francuskiej, które należą do CONCACAF).

    https://pl.wikipedia.org/wiki/CONMEBOL

    Alors, mes vieux, ażeby dostać się do miszczostw z Ameryki Południowej wystarczy upewnić się, że 4/10 drużyn jest poniżej nas. A jak to jest w strefie UEFA, gdzie walczy nasz udręczony Tenkraj?

    Unia Europejskich Związków Piłkarskich[1] (fr. Union des Associations Européennes de Football, ang. Union of European Football Associations, niem. Union der europäischen Fußballverbände, UEFA) – międzynarodowa organizacja pozarządowa, zrzeszająca związki piłki nożnej z Europy i z Azji, założona 15 czerwca 1954 w Bazylei, w Szwajcarii. (...)
    Organizacja zrzesza 55 federacji narodowych, z Gibraltarem[a] i Kosowem.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/UEFA
    A na miszczostwa pojechało 16 z nich. Czyli, że trzeba mieć poniżej siebie 39/55. Jako że to trudno policzyć na palcach, to spytam konkutera, jaki odset się kwalifikuje, tak?

    CONMEBOL: 60%
    UEFA: 29%

    No przy czem do UEFY należy i Liechtenstein, i Wyspy Owcze, które nawet nie są państwem.

  • A tak serio, to mam niedające się zagłuszyć podejrzenie, że obetzny format rozgrywek bardzo jest dobrym. Zwłaszcza, że rzekomo ci lepsi ustawiają se szczyt formy na fazę pucharową, więc ci słabsi mogą ich obić w fazie grupowej -- co wzmaga poziom rozrywkowości rozgrywek.

  • @Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
    A tak serio, to mam niedające się zagłuszyć podejrzenie, że obetzny format rozgrywek bardzo jest dobrym. Zwłaszcza, że rzekomo ci lepsi ustawiają se szczyt formy na fazę pucharową, więc ci słabsi mogą ich obić w fazie grupowej -- co wzmaga poziom rozrywkowości rozgrywek.

    I co obili ich? Było 72 mecze w grupach i za niespodzianki uchodzą remisy (!) Wysp Zielonego Przylądka albo (na forumku) porażka Turcji z Australią (bo w rzeczywistości drużyny dzieli w rankingu 5 miejsc, więc są o bardzo podobnym potencjale, wynik mógłby być w obie strony).
    Porównajcie sobie jednak z Senegalem, który wyeliminował mistrzów świata w 2002 r. albo Kostaryką, która w 2014 r. ograła Anglię, Włochy i bardzo silny wtedy Urugwaj.

  • człowiek czasem ma prawie rację, wtedy wchodzi rozum

  • Gnój mi mówił, że przed turniejem buki podawały kursy na skład półfinałów i najniższy kurs był na ten skład, który faktycznie się wykrystalizował. Czyli mamy turniej bez niespodzianek.

  • A ja od pamiętnych 45 minut z Capo di Tutti nie obejrzałem ani minuty. Śledzę jednak wyniki i mam coraz mniejsze nadzieje że wygra bylenieFrancja ibylenieMButu-czy jak mu tam. No niech by już była ta Hiszpania i ten jej najważniejszy Kareem Abdul Jabbar czy jak mu tam.

  • @trep powiedział(a):
    Gnój mi mówił, że przed turniejem buki podawały kursy na skład półfinałów i najniższy kurs był na ten skład, który faktycznie się wykrystalizował. Czyli mamy turniej bez niespodzianek.

    Rozumiem z tego że Wikingowie wiosłują do domu?

  • Obejrzałem kilkanaście minut Last Dance Krysi i tyle. Reszta mnie nie interesuje (tamto zresztą też nie za bardzo i co raz mniej).

    Rozum pewnie nie ma kursów historycznych mundiali i nie powie nam czy taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy.

    @robert.gorgon powiedział(a):

    @trep powiedział(a):
    Gnój mi mówił, że przed turniejem buki podawały kursy na skład półfinałów i najniższy kurs był na ten skład, który faktycznie się wykrystalizował. Czyli mamy turniej bez niespodzianek.

    Rozumiem z tego że Wikingowie wiosłują do domu?

    Po dogrywce.

  • 14 lipca wszyscy mocno trzymamy kciuki za España 🇪🇦, a dzień później za Argentina 🇦🇷.
    Wszyscy, byle nie Franca i Angole!

  • Przepychanie Argentoli dwoma kolanami każe życzyć Angolom bolesnej porażki dopiero w finale.

  • @qiz powiedział(a):
    Przepychanie Argentoli dwoma kolanami każe życzyć Angolom bolesnej porażki dopiero w finale.

    A więc pytanie graniczne: Falklandy, czy Malwiny?

  • @Eden powiedział(a):

    @qiz powiedział(a):
    Przepychanie Argentoli dwoma kolanami każe życzyć Angolom bolesnej porażki dopiero w finale.

    A więc pytanie graniczne: Falklandy, czy Malwiny?

    Zdaniem prawie wszystkich ludzi na tych odludnych wyspach są to Falklandy.

  • @trep powiedział(a):
    Obejrzałem kilkanaście minut Last Dance Krysi i tyle. Reszta mnie nie interesuje (tamto zresztą też nie za bardzo i co raz mniej).

    Rozum pewnie nie ma kursów historycznych mundiali i nie powie nam czy taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy.

    @robert.gorgon powiedział(a):

    @trep powiedział(a):
    Gnój mi mówił, że przed turniejem buki podawały kursy na skład półfinałów i najniższy kurs był na ten skład, który faktycznie się wykrystalizował. Czyli mamy turniej bez niespodzianek.

    Rozumiem z tego że Wikingowie wiosłują do domu?

    Po dogrywce.

    Buki były od kiedy pamiętam, czyli co najmniej drugiej połowy lat 90. Pytanie tylko czy jest jakieś archiwum.
    Można natomiast sprawdzić ranking FIFA na dowolną datę wstecz i porównać jak bardzo mundiale podążały ścieżką "wyższy w rankingu wygrywa".

    Ale jest tu pewien haczyk. Gospodarz zawsze, a obrońca tytułu jeszcze w XXI wieku nie musieli grać w eliminacjach, więc nie grali tyle meczów o punkty co inni, co powodowało zaniżenie ich pozycji w rankingu.

  • A z subiektywnej pamięci, wydaje się, że to rzeczywiście najbardziej przewidywalna para półfinalistów, jaką pamiętam - czyli od 1994 r. Kolejno mieliśmy Bułgarię, Chorwację, Koreę i Turcję, Urugwaj, znowu Chorwację i w końcu Maroko.
    W 2006 r. zaskoczyła nie tyle obecność kogokolwiek (jeśli, to Włoch), co brak Brazylii. W 2014 r. wszystko to były "uznane" drużyny, ale wątpię czy przed mundialem Holandia była faworytem do medalu. Obiektywnie jednak broniła wicemistrzostwa.

  • @rozum.von.keikobad powiedział(a):
    (...) W 2014 r. wszystko to były "uznane" drużyny, ale wątpię czy przed mundialem Holandia była faworytem do medalu. Obiektywnie jednak broniła wicemistrzostwa.

    Wybacz @rozum.von.keikobad , ale w takiej perspektywie, to Andrzej Gołota 3 razy obronił wicemistrzostwo w wadze ciężkiej w zawodowym boksie.
    Tu są finaliści i zwycięzca!

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @rozum.von.keikobad powiedział(a):
    (...) W 2014 r. wszystko to były "uznane" drużyny, ale wątpię czy przed mundialem Holandia była faworytem do medalu. Obiektywnie jednak broniła wicemistrzostwa.

    Wybacz @rozum.von.keikobad , ale w takiej perspektywie, to Andrzej Gołota 3 razy obronił wicemistrzostwo w wadze ciężkiej w zawodowym boksie.
    Tu są finaliści i zwycięzca!

    Nie znam się na boksie, ale coś mi się zdaje, że tam walka o mistrzostwo nie jest efektem pokonania innych przeciwników w grupie, potem w 1/8, ćwierćfinale i półfinale.

    Jeśli dla kogoś sport sprowadza się do wyniku, a jeszcze w przypadku mistrzostw interesuje go tylko 1. miejsce, to zdecydowanie zniechęcam do oglądania i zachęcam do ograniczenia się do sprawdzenia wyniku.

  • edytowano 12 July

    Mylisz perspektywy @rozumie.von.keikobad , oglądanie to chwilowa ulotna emocja, zapamiętanie zwycięzcy, to 'wietszna chauwa' ;)

  • mnie bardziej od wyników i składów i flag ciekawią skandalki z sędziowaniem - raz gwizdamy i varujemy, a raz nie

    czujniki w piłce, o których była mowa w przypadku Chorwacji i Portugali, które ponoć wykazały kontakt z włosami tym razem radośnie nie odczytały kontaktu piłki z linką zawieszona nad boiskiem, po którym sunie kamera, a który miał wpływ na wurównanie w końcówce 1 połowy Norwegów z Anglią

    życzę zwycięstwa Hiszpanom

  • @rozum.von.keikobad powiedział(a):

    @Eden powiedział(a):

    @qiz powiedział(a):
    Przepychanie Argentoli dwoma kolanami każe życzyć Angolom bolesnej porażki dopiero w finale.

    A więc pytanie graniczne: Falklandy, czy Malwiny?

    Zdaniem prawie wszystkich ludzi na tych odludnych wyspach są to Falklandy.

    ale mnie nie interesuje zdanie tamtejszej ludożerki, a tym bardziej owiec, czy pingwinów tam żyjących. Mnie interesuje zdanie Qizu, bo po tym zdaniu dużo o nim będę wiedział

  • @Eden powiedział(a):

    @rozum.von.keikobad powiedział(a):

    @Eden powiedział(a):

    @qiz powiedział(a):
    Przepychanie Argentoli dwoma kolanami każe życzyć Angolom bolesnej porażki dopiero w finale.

    A więc pytanie graniczne: Falklandy, czy Malwiny?

    Zdaniem prawie wszystkich ludzi na tych odludnych wyspach są to Falklandy.

    ale mnie nie interesuje zdanie tamtejszej ludożerki, a tym bardziej owiec, czy pingwinów tam żyjących. Mnie interesuje zdanie Qizu, bo po tym zdaniu dużo o nim będę wiedział

    Wolałbym jednak, że jak będzie pytanie czy między Odrą a Bugiem jest Polska, wschodnie Niemcy czy zachodnia Ukraina / Rosja, nie odpowiadali randomowi Qizowie z drugiego końca świata, ale ci, co tu mieszkają.

  • qizqiz
    edytowano 09:53

    @Eden powiedział(a):

    @rozum.von.keikobad powiedział(a):

    @Eden powiedział(a):

    @qiz powiedział(a):
    Przepychanie Argentoli dwoma kolanami każe życzyć Angolom bolesnej porażki dopiero w finale.

    A więc pytanie graniczne: Falklandy, czy Malwiny?

    Zdaniem prawie wszystkich ludzi na tych odludnych wyspach są to Falklandy.

    ale mnie nie interesuje zdanie tamtejszej ludożerki, a tym bardziej owiec, czy pingwinów tam żyjących. Mnie interesuje zdanie Qizu, bo po tym zdaniu dużo o nim będę wiedział

    Arg już dwa razy przepchnięta, brak czerwonej kartki dla Musiego- jasno napisałem, życzę anglikom pięknej porażki w finale.
    A kwestia egzotycznych wojen nie dla mnie.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.