Jordan Peterson na odwyku?

13»

Komentarz

  • Wczorej ukazał się artykuł w Toronto Life o doktórze Pitersonie. Fajna lekturka na weekend. Nie chce mi się tłomaczyć. Chciałem zapodać golasa ale jestem too nice. A z drugiej strony nie będę się, kurde, męczył i tutej streszczał.

    https://torontolife.com/city/jordan-petersons-weird-family-empire/

    Tu jest odpowiedź na wszystko co wasz ineresuje:
    Ile ma hajsu, jakie ma biznesy i jak kosi szmalec - on i przy okazji jego córcia, jak zaczął, dlaczego nie wyjebali go z University of Toronto, chociaż dostawał ostrzeżenia, rekordy w wydawaniu książek i ilości wykładów na świecie, z jakimi chorobami borykał się pan doktór, jego żona Tammy i jego pierworodna Mikhaila, dlaczego popadł w deprechę i o mało co nie się wylogował z tego świata, dlaczego był na odwyku u ruskich, dlaczego zaraził się koroniarzem, dlaczego dalej ciągnie chociaż ma tyle sałaty, że już mógłby się bujać, dlaczego córeczka jest jego agiętką, dlaczego córcia manipuluje, dlaczego córunia jest trochę kuku, dlaczego córka zaryzykowała jego życiem (ja tak uważam), i dlaczego, mimo opozycji i politycznej poprawności czerwone wuje wydają jego książki a pospólstwo kupuje w milionach egzemplarzy.
    Pewnie było więcej ciekawostek, które pominąłem, ale piszę z pamięci.

    Żeby nie było, ja bardzo lubię doktóra Pitersona; powyższe to nie szydera tylko podsumowanie, bardzo ciekawego zresztą artykułu. Polecam.
  • A co do kufy takiego szokującego ten Piterson nawija, bo nie wiem?
  • A szwagier Pitersona to Jim Keller, legenda Doliny Krzemowej
  • los napisal(a):
    A co do kufy takiego szokującego ten Piterson nawija, bo nie wiem?
    Mniej więcej to, co my tutej i nasza religia od kilku tysięcy lat. Ale tam to jest heroizm mówić coś takiego - podobno, bo nie byłem.
  • trep napisal(a):
    los napisal(a):
    A co do kufy takiego szokującego ten Piterson nawija, bo nie wiem?
    Mniej więcej to, co my tutej i nasza religia od kilku tysięcy lat.
    No właśnie. Mogę kibicować dr Pitersonowi ale nie będę się jego nawijką pobudzać - bo już to wiele razy słyszałem.
  • Żeby Anglosas z Kanady ewangelizował i chrystianizował Polaków...
  • Do tego agnosta
    Tak chyba Ignatz pisał
  • edytowano April 11
    Piterson w sposób widowiskowy odżył medialnie w minionym tygodniu. Czarny rasistowski marksista Ta-Nehisi Coates zrobił z niego Czerwonego Czacha, czyli wroga Kapitana Ameryki w najnowszym komiksie Marvela.

    Obóz Pitersona odpowiedział na to salwą obronną, produkując koszulki etc. z logo homara w miejsce hydry, zyski ponoć na cele charytatywne. Gadżety sprzedają się jak świeże bułeczki.

    https://boundingintocomics.com/2021/04/06/marvel-comics-author-ta-nehisi-coates-compares-jordan-peterson-to-the-red-skull-in-latest-issue-of-captain-america/

    https://mobile.twitter.com/jordanbpeterson/status/1380707354321293315
  • Czy to langusta?
  • I tak się biznes kręci w USA, wszak chodzi tylko o pieniądze, w gruncie rzeczy.
  • christoph napisal(a):
    Czy to langusta?
    Ale bez palmy.
  • Aossohozi?
  • los napisal(a):
    Aossohozi?
    Też nie wiem, ale grunt że się hajs zgadza.
  • Languście?
  • los napisal(a):
    Aossohozi?
    Takie tam wojenki w popkulturze. Czy istotne - zazwyczaj okazuje się dopiero z perspektywy.
  • A co skorupiaki mają do rzeczy?
  • Pierwszy rozdział w książce Petersona jest o tym, ze pewne mechanizmy społeczne, których istnienie obecnie wiele osób uwiera, występują nawet u homarów.
  • Chłop czuje miętę do skorupiaków.
  • A to langusta nie jest ssakiem? Walczy z korbami czy cuś.
  • edytowano April 11
    Dlaczego Paterson wzbudza takie zainteresowanie nawet tu na forum, skoro on dopiero nieśmiało dociera w pobliże pewnych prawd znanych katolikom od stuleci?

    Wiem - zasięgi są istotne, ale czyż nie mamy na ten przykład polskich mistrzów duchowych?
  • MarianoX napisal(a):
    Dlaczego Paterson wzbudza takie zainteresowanie nawet tu na forum, skoro on dopiero nieśmiało dociera w pobliże pewnych prawd znanych katolikom od stuleci?

    Nie mamy już na ten przykład polskich mistrzów duchowych?
    Nie mam pojęcia. To samo z Karoniem.

    Chyba że założymy, że świat wrócił do czasów pogańskich i całą zabawę w cywilizację trzeba zacząć na nowo.
  • peterman napisal(a):
    Chłop czuje miętę do skorupiaków.
    Twardziel!
  • MarianoX napisal(a):
    Dlaczego Paterson wzbudza takie zainteresowanie nawet tu na forum, skoro on dopiero nieśmiało dociera w pobliże pewnych prawd znanych katolikom od stuleci?

    Wiem - zasięgi są istotne, ale czyż nie mamy na ten przykład polskich mistrzów duchowych?
    Robi to dobrze po prostu.
  • robi to dobrze i chyba został jednym z niewielu cywilizowanych "skorupiaków" na zachodzie o dużym zasięgu
  • z moim pidżin inglisz nie poszaleję
    kiedyś Ignatz polecał Altuszera - Piterson lepszy?
    James Altucher - czuli stare ręczniki, podobno żyd ale dobry
  • Altuszera w istocie niegdyś polecałem, ale to nowojorski Żyd jaśnie panie, więc ma swoje narowy i ograniczenia. Wsio taki, jego podcast daje czasem interesujące pogadanki.

    Natomiast Petersona podpieram bardziej, bo to i lepszy i ciekawszy mówca i rozmówca. Zawsze coś tam intresującego powie ten pan doktór, ot co.
  • Jak stare powszechnie znane rzeczy mogą być interesujące?
  • każdy chce do cadyka, bo jest to świeże i dziś powiedziane, a nie coś, co bez kozery pińcet razy 4 lat ma
    taki też był JP ii
    jak cadyk znaczy
  • .
    peterman napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    Dlaczego Paterson wzbudza takie zainteresowanie nawet tu na forum, skoro on dopiero nieśmiało dociera w pobliże pewnych prawd znanych katolikom od stuleci?

    Nie mamy już na ten przykład polskich mistrzów duchowych?
    Nie mam pojęcia. To samo z Karoniem.

    Chyba że założymy, że świat wrócił do czasów pogańskich i całą zabawę w cywilizację trzeba zacząć na nowo.
    Nie ma co porownywac z Karoniem
  • Słowo na niedzielę od dra Petersona:

    [I]n some sense, I believe it’s undeniable. You know, we have narrative sense of the world. For me that’s been the world of morality, that’s the world that tells us how to act. It’s real, we treat it like it’s real. It’s not the objective world, but the narrative and the objective world touch. And the ultimate example of that in principle is supposed to be Christ. But I don’t know what to do with that – it seems to me to be oddly plausible. But I still don’t know what to make of it. Partly because it’s too terrifying a reality to fully believe. I don’t even know what would happen to you if you fully believed it.

    https://mercatornet.com/the-turning-tide-of-intellectual-atheism/72999/
  • Simple, just do it.
  • Why "too terrifying"??
  • No bardzo terrifying.
    Herod słuchał Jana Chrzciciela - i bał się.

    Nawiasem mówiąc ściął go też ze strachu - co ludzie powiedzą.

    Strach to najgorsze uczucie.
  • Niespokojne jest serce człowieka póki nie spocznie w Bogu - św. Augustyn.
  • edytowano July 11
  • ...."wierzą i drżą"?

  • edytowano July 11
    W pewnym sensie jest to przerażające, że kiedyś sprawki każdego człowieka wyjdą na jaw zupełnie i całkowicie. I nie przykryje się ich ani retoryką ani adwokatem, ani przekupionymi świadkami. Przed Sędzią doskonale sprawiedliwym choć i doskonale miłosiernym.

    " I jeśli to jest prawda,
    Że gdzieś, na jakiejś górze,
    Na jakimś Synaju grzmiącym.
    W jakiejś wijącej chmurze,

    Przed jakimś sądem stają
    Struchlałe umarlaki -
    Jeżeli to jest prawda,
    Że Sąd się odbywa taki..."
  • To brzmi jak Hemar, ale nijak nie mogę odnaleźć tytułu po tekście - co to?
  • edytowano July 11
    Filioquist napisal(a):
    Why "too terrifying"??
    Być może chodzi o to, że przykład Chrystusa, którego mamy naśladować był i co ważniejsze - nadal jest "zgorszeniem i głupstwem" dla świata - "Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu".

    Pójście tą drogą nie oznacza bynajmniej, że staniemy się "ludźmi sukcesu" w ziemskim sensie tego słowa, a często wręcz przeciwnie i to właśnie może być przerażające.
  • Przemko napisal(a):
    Podobnież "nie lękaj się" pada w Starym Testamencie 365 razy.

    https://pl.aleteia.org/2017/09/16/dopadaja-cie-leki-koniecznie-przeczytaj-najczesciej-powtarzana-w-biblii-rade/
    Mnie się podoba, że anioł jak się okazuje to zawsze nadmienia „Nie lękaj się!" Muszą być straszne.
  • edytowano July 11
    :D

    Behold the metatrone!

  • Kuba_ napisal(a):
    To brzmi jak Hemar, ale nijak nie mogę odnaleźć tytułu po tekście - co to?
    Tak, Hemar, "Wierszyk okolicznościowy" (o śmierci Bieruta)
  • Wracając do tematu, proponuję piosnkę pijacką dojtora Jordana:

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.