Turek Turka w dupe szturka - wątek o naszym byłym sąsiedzie

245

Komentarz

  • christoph napisal(a):
    Jeździć patrzeć widzieć
    Myślec szerzej niż do granic mapy pogody w dzienniku tv

    Czego sobie i Wam życzę.
    Ne oglądam TV:)
  • edytowano September 2018
    tem bardziej zalecam ww uwagi de mua
  • Rafał napisal(a):
    a na południu przy ujściu Eufratu coś z 6 milionów Arabów.
    Eufrat to południe Iranu?

  • No blisko. Ujście Eufratu z Tygrysem (nie wiem jak się tam nazywa) jest do Zatoki Perskiej. W Iraku jest tam Basra, a w Iranie Abadan.
  • Rafał napisal(a):
    No blisko. Ujście Eufratu z Tygrysem (nie wiem jak się tam nazywa) jest do Zatoki Perskiej.
    Szatt-al-Arab. Wojna iracko-irańska była o to.

  • edytowano October 2019
    Turcja naciska na USA, żeby stworzyć strefę zdemilitaryzowaną w Syrii przy swojej granicy.
    Celem jest wyprowadzenie drużyn kurdyjskich z ich miejsc zamieszkania lub odebranie im broni.
    Celem drugim jest możliwość przesiedlenia ok 2 mln uchodźców syryjskuch na ojczyzny łono
    Tak dla przypomnienia, Turcja kilkakrotnie wchodziła na terytorium Syrii i walczyła z Kurdami, którzy walczyli ramię w ramię z Ameryką. Pełne zrozumienie dla działań Turcji okazał p.p.WWPutin
  • Dziel i rządź. USA robi to samo co poprzednie mocarstwa Zachodu w tamtym i innych odległych regionach. Turcja jest dla nich ważna, a cieśniny czarnomorskie kluczowe. Nie zaryzykują ich dla Kurdów.

  • wymiana ludności się szykuje, jak po 2 wojnie
    Kurdowie wymienieni na uchodzców z Syrii, którzy przebywają na terenie Turcji

    https://www.rp.pl/Wojna-w-Syrii/191009368-Byla-ambasador-USA-przy-ONZ-Trump-zostawia-Kurdow-na-smierc.html

    Musimy zawsze chronić naszych sojuszników, jeśli spodziewamy się, że oni będą nas chronić. Kurdowie odegrali zasadniczą rolę w naszej, zakończonej sukcesem walce z ISIS (Daesh, tzw. Państwo Islamskie - red.) w Syrii. Pozostawianie ich na śmierć jest wielkim błędem. #TurcjaNieJestNaszymPrzyjacielem" - napisała na Twitterze Haley.

    Na wpis byłej gubernator Karoliny Południowej zareagowały Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) składające się w większości z kurdyjskich Powszechnych Jednostek Ochrony (YPG), przeciwko którym ma być wymierzona ofensywa sił tureckich zapowiadana przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Turcja uważa YPG za przedłużenie terrorystycznej Partii Pracujących Kurdystanu (PPK). W swoim wpisie SDF nazwały Haley "silną liderką" i wyraziły nadzieję, że "nasi amerykańscy partnerzy zmienią tą decyzję i nie porzucą naszego wspólnego wysiłku w północno-wschodniej Syrii".

    W niedzielę wieczorem Biały Dom ogłosił, że żołnierze USA wycofają się z terenów, na których ma być prowadzona ofensywa zapowiedziana przez Turcję. Decyzja została ogłoszona po rozmowie prezydenta Trumpa z Erdoganem.

    Dotychczas ofensywę Turcji przeciwko Kurdom z SDF uniemożliwiała obecność w tym rejonie wojsk amerykańskich, które były sojusznikiem Kurdów.

    Decyzję Trumpa w tej sprawie skrytykował też Brett McGurk, były wysłannik USA przy koalicji walczącej z Daesh, który odszedł ze stanowiska w ubiegłym roku po ogłoszeniu przez Trumpa decyzji o wycofaniu wojsk USA z Syrii.

    "Donald Trump nie jest naczelnym dowódcą. Podejmuje impulsywne decyzje, bez wiedzy lub zastanowienia. (...) Wygraża, a potem zostawia naszych sojuszników, gdy adwersarze sprawdzą jego blef lub gdy odbędzie trudną rozmowę telefoniczną" - napisał McGurk na Twitterze.


    "Po jednym telefonie od zagranicznego przywódcy Trump podarował prezent Rosji, Iranowi i ISIS" - podsumował McGurk.
  • Ciekaw jestem, czy Turcy mają w tym starciu jakiekolwiek szanse.
    Okaże się, czy pan Wictor Thomas to mądry analityk, czy sensat.
  • A dlaczego mieliby nie mieć?
  • Gdyż pan Wictor od lat głosi, że Kurdowie korzystają z pomocy niezwyciężonych arabskich superżołnierzy. Będzie okazja to sprawdzić.
  • edytowano October 2019
    [ popcorn mode ON ]
  • edytowano October 2019
    No zobaczymy. Ja osobiście nie za bardzo wierzę w superżołnierzy. Wiele mocarstw a raczej aspirujących do tej roli krajów twierdzi że takich żołnierzy posiada: Rosja, Izrael teraz Arabia Saudyjska. Inne twierdzą że będą ich mieć lada chwila. Z pewnością niektóre kraje i mocarstwa mają bardzo dobrych komandosów i coraz sprawniejsze technologie ich wsparcia.
    Zobaczymy jak będzie. Kurdowie nie mają superżołnierzy, ale biją się dobrze. Turcy ich pokonają jeśli nikt Kurdom nie pomoże choćby finansowo i uzbrojeniem. To zwycięstwo będzie ich bardzo drogo kosztować. Jeśli USA do tego dopuści dołoży kolejną kompromitację do licznej listy kompromitacji jako supermocarstwa. Podobnego kalibru kompromitację jak podpuszczenie Gruzji do wojny z Rosją i zostawienie jej wespół ze swym głównym sojusznikiem Izraelem na lodzie oraz jak nie wywiązanie się ze zobowiązań wobec Ukrainy. Zwycięstwo Turcji będzie bardzo dla niej kosztowne i może okazać się pyrrusowe. Turcja Erdogana ciężko pracuje na swój przyszły rozpad. A superżołnierze nie uratują Arabii Saudyjskiej przed chaosem, wojną domową i prawdopodobnym rozpadem. To jednak potrwać może długo bo petrodolary nadal płyną i część jest zgromadzona na czarna godzinę.
  • Na kontrolowane przez Kurdów tereny północnej Syrii ruszyło tureckie lotnictwo wspierane przez ostrzał artyleryjski.

    Atak stał się możliwy dzięki niedzielnej decyzji Donalda Trumpa, który ogłosił odwrót amerykańskich wojsk z Syrii, tym samym opuszczając swoich dotychczasowych kurdyjskich sojuszników.

    Turcy uznają kurdyjskie siły w Syrii za organizację terrorystyczną
    Kurdowie byli jednak najbliższym sojusznikiem USA i innych zachodnich państw w walce z Państwem Islamskim
    W tureckich nalotach zginęło co najmniej dwóch cywilów. Rozpoczęła się też masowa ucieczka ludności z przygranicznych terenów
    Francja, Wielka Brytania i Niemcy wezwały do zwołania specjalnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ
    Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan poinformował krótko po godz. 15, że siły tureckie rozpoczęły planowaną operację wojskową przeciwko kurdyjskim Ludowym Jednostkom Samoobrony (YPG).

    Ankara uważa YPG za organizację terrorystyczną. YPG jednocześnie stanowią główny trzon wspieranych przez USA Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które odegrały decydującą rolę w pokonaniu Państwa Islamskiego (IS) w Syrii i kontrolują obecnie większość północnych terenów w tym kraju.

    Turecką operację w Syrii przeprowadza lotnictwo wspierane ogniem artyleryjskim - przekazał przedstawiciel tureckich sił bezpieczeństwa.

    image
  • Lotnictwo wspierane artylerią? To jakim sposobem chcą z tego zrobić strefę bezpieczeństwa? Przecież taka akcja służy, w oczywisty sposób, do wygnania ludności i stworzenia spalonej ziemi niczyjej. Rozumiem ze to Turcy nazywają strefa bezpieczeństwa. Kolejnym efektem będzie wielka fala uchodźców atakująca UE z Syrii i bezpośrednio z Turcji. UE oczywiście zajmie się ich wyławianiem z morza, przechowywaniem w obozach i relokacją. Zrobi to zamiast wsparcia militarnego i finansowego Kurdów, którzy byliby w stanie nie tylko poradzić sobie z islamistami ale także zdyscyplinować Turcję. Trump najwyraźniej nie jest tym zainteresowany. Taniej wyjdzie chaos i osłabianie się lokalnych potęg nawzajem. Kłopotami UE też za bardzo się nie przejmie a może ucieszy.
  • O toto!
    Unia sprzedaje za dużo w USA i nie kupuje broni ani gazu.
    A Polska kupuje.
    To podeślę im nowa porcje uchodźców. Niech się żrą między sobą
  • Doigrają się zmiany frontu przez Kurdów. Jak ci się sprzymierzą z Turcją albo z Iranem, a któryś z tych krajów zmądrzeje i da im to co im się należy a więc autonomię i udział we władzy to będzie za późno bo Kurdowie zrobią z niego mocarstwo regionalne. Znacznie rozsądniej byłoby stworzyć niepodległy Kurdystan w części z terenów i ludności kurdyjskiej własnie Iranu i Turcji. Wtedy można by taniej zapewniać równowagę na Bliskim Wschodzie. No chyba że to własnie jest celem - podpuścić Turków i niech się wykrwawiają.
  • Jest już wolny Kurdystan w Iraku i Syrii.

    Turcja panicznie się boi powstania wolnego Kurdystanu w Turcji.

    Dla mnie najbardziej zaskakujące jest, że Kurdowie nie mają tendencji zjednoczeniowych.
  • Trump o Kurdach :
    Nie pomogli nam w Normandii

    Coraz bardziej się obawiam sojuszu z takim hegemonem. Czy to jeszcze sojusz czy umowa - zlecenie?
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Jest już wolny Kurdystan w Iraku i Syrii.

    Turcja panicznie się boi powstania wolnego Kurdystanu w Turcji.

    Dla mnie najbardziej zaskakujące jest, że Kurdowie nie mają tendencji zjednoczeniowych.
    Bo do tego trzeba pewnego poziomu pasjonarności. Nie każdy może być Rumunem.
  • Albo HelVetem
  • Mało wiem o Kurdach. Patrzę na nich, jak wielu Polaków, przez pewien filtr historyczno - emocjonalny: stary naród, ciemiężony i mordowany przez silnych i agresywnych sąsiadów, którzy rozdrapali jego terytoria, odważny i bitny, zdradzany i wykorzystywany przez wielkie mocarstwa. To wystarczy abym miał pozytywny stosunek i chęć pomocy. Tak jak kiedyś Czeczenom. Czy słusznie?

    Czy słusznie? Ten brak chęci zjednoczenia czy pasjonarności jest zastanawiający i odpychający. A może jednak są okoliczności których nie biorę pod uwagę? Jak tam u nich ze struktura społeczną - czy to naród czy zlepek bliskich kulturowo plemion o strukturze rodowo-klanowej jak Arabowie? Może wcale nie chcą i nie są zdolni do współpracy i budowy państwa narodowego? Jak u nich ze stosunkiem do chrześcijan?

    Co do Trumpa to jest lekko przerażający. Gubi się i ryzykuje brawurowo i czasem bardzo głupio. Jest nielojalny. Jest głupio interesowny: głupio bo jawnie i krótkowzrocznie.
  • imageZ Pawłem Pieniążkiem rozmawiamy dzień po inwazji Turcji na północną Syrię. Pieniążek wskazuje, że ten atak nie jest żadnym zaskoczeniem

    To, co dzieje się w Syrii dziś, jest wynikiem zeszłorocznej inwazji na Afrin - inny kurdyjski region. Świat Afrin zignorował, dając Turkom wolną rękę do dalszych działań
    Pieniążek, który odwiedzał syryjski Kurdystan, kreśli scenariusze dalszych działań zbrojnych. Plan Turcji? Wbić się klinem w środek, rozerwać na części i stopniowo je zajmować
    Kurdowie są bez szans. Pozostaje im zejście do podziemia i prowadzenie wojny partyzanckiej, a w tym mają doświadczenie - z Turcją biją się od 1984 roku

    Jesteś zaskoczony atakiem Turcji? Bo tak piszemy od wczoraj w mediach, ale przecież tak naprawdę to żadne zaskoczenie.

    Tak, to żadne zaskoczenie. Groźba tego ataku wisiała w powietrzu już od dłuższego czasu. Stany Zjednoczone nie były zainteresowane pozostaniem w Syrii długoterminowo, co więcej zbliżają się wybory prezydenckie i myślę, że Trump chciałby ogłosić sukces - a przecież wycofanie wojsk z Syrii jest czymś, co on obiecywał od samego początku swojej kadencji. Polityka wracania do domu jest dla niego bardzo ważna. Z drugiej strony Turcja cały czas groziła, że zaatakuje północną Syrię. Było więc jasne, jak ta układanka się porozkłada: jeśli Stany wyjdą, na ich miejsce wejdzie Turcja. Ewentualnie szybciej od Turcji mogłaby uderzyć władza w Damaszku wraz z Rosją i Iranem, by zająć te tereny jako pierwsza. Do tej pory tak się jednak nie stało.

    Amerykański powrót do domu był jednym z postulatów w kampanii Trumpa, tylko czy on może ogłosić sukces, skoro wszyscy w niego walą jak w bęben, że właśnie zdradza sojuszników?

    Ale jego zwolennicy poparli ten postulat. O zdradzie Trumpa mówią przeciwnicy i media, których on nie lubi. Myślę więc, że jego elektoratu ta decyzja nie ruszy. Wątpię, by przyszłość Trumpa była zagrożona z powodu Kurdów.

    Erdogan zapowiadał utworzenie strefy bezpieczeństwa w ONZ w zeszłym miesiącu, ty mówisz o groźbie wiszącej w powietrzu do dawna, Turcja jest członkiem NATO - i to wszystko jest szalenie złożone - ale powiedz mi, czy dało się jakoś tego ataku uniknąć? Powstrzymać Turcję?

    Cała wojna w Syrii jest szalenie złożona, dlatego tak trudno jest cokolwiek jednoznacznie wyjaśnić. Ale właśnie przez to, że Turcja jest członkiem NATO, że jest partnerem strategicznym dla USA i dla Sojuszu w regionie, będzie zawsze ważniejsza od Kurdów. Utrata Turcji na Bliskim Wschodzie, jako sojusznika oraz możliwości wpływania na nią, miałoby dla Amerykanów poważne konsekwencje. Z cynicznego punktu widzenia, USA lepiej się kalkuluje wystawienie tych mniej istotnych, czyli właśnie Kurdów. To zagrało na korzyść Turcji. A czy dało się Turcję powstrzymać? Nie wiem. Konflikt turecko-kurdyjski to konflikt zbrojny, który trwa od 1984 roku. A to, co dzieje się teraz, to jego rozszerzenie.

    Trudno się spodziewać - teraz ja powiem cynicznie - że Turcy będą akceptować kurdyjski twór państwowy tuż przy swojej granicy. Zastanawiamy się dziś w redakcji, czy Turcy uprzedzali o swoim ataku NATO - w końcu wszyscy jesteśmy w jednym Sojuszu.

    Uprzedzali Amerykanów. Przecież o tym planie wiadomo od ponad roku. Plany stworzenia tej strefy buforowej były już znane, gdy doszło do ataku na Afrin, a to był początek 2018 roku. Tuż po zajęciu przez Turcję Afrinu mówiło się o możliwości zajęcia kolejnych terenów kontrolowanych przez Kurdów i ich arabskich sojuszników. I wtedy zaczęła się pojawiać mapa tej strefy buforowej, o której mówi Erdogan. To nie jest więc pomysł nowy i to nie jest tak, że nikt o tym nie wiedział. To wszystko było do przewidzenia. Jedyną niewiadomą było to, kiedy dojdzie do ataku.

  • @christoph dzięki, poukładalo mi się w glowie nieco...
  • Jedyne logiczne wyjście to zmiana frontu przez Iran i wsparcie oraz dozbrajanie Kurdów.

    Ten bisurmański świr Erdogan gotów te 20 mln Kurdów utopić we krwi.
  • Temczasem minister SZ Węgier niunia się z Erdoganem.
  • Iran na razie sponsoruje Hesbollach
  • A poza arogancją Trumpa i jego oraz generalnie USA bezwzględnością cala sprawa potwierdza moje wcześniejsze opinie o spadku znaczenia Bliskiego Wschodu w polityce i gospodarce światowej czy w geopolityce. USA i UE i Chiny nie maja potrzeby panować nad tym obszarem. Istotne pozostaje pilnowanie dróg transportu ropy, gazu i tranzytu z Europy do Azji. Ropa jest głównie w Zatoce. To co jest w Syrii, kurdyjskim Iraku czy Turcji jest pomijalne. Iran by się przydał ale da się go zablokować na kolejne dekady bez specjalnej szkody. Te kraje nie stanowią tez bezpośredniego zagrożenia drogi morskiej przez Kanał Sueski.

    Powyższe jednak oznacza że Turcja będzie się panoszyć i coraz bardziej zbliżać do Rosji. Podobnie może zrobić Izrael balansując pomiędzy nimi i Arabia Saudyjską. To nie jest dobra sytuacja dla nas a fatalna dla Ukrainy.
  • edytowano October 2019
    Tow. Liberman liczy się bardzo w Izraelu.
    Dzięki weteranom z krasnoj armii można kupić już w ziemi świętej i szunku i sało. Wódka była zawsze

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Awigdor_Lieberman#/languages
  • Z Kurdami to jest interesująca, wielowątkowa, jak również wieloaspektowa kwestia.

    Ovaj, jezdo narut, który bodaj nigdy nie miał własnej państwowości i całe życie pracował a to dla Turków, a to dla Persów, skąd akurat prikaz przyszedł.

    Dla Polaka jest oczywistem, że każdy lud wołający o niepodległość, zwłaszcza rozszarpany na kawały przez ościenne mocarstwa, trzeba odruchowo poprzeć, tak więc u Kolegów godne są instynkta, ale nie przesadzajmy.

    Jeden mój kolega studiował razu pewnego w Stambule i powiada mi: "Szanowny kolego, Kurdów zawsze lubiałem, ale z dystansu. Teraz ich na oczy własne oglądam i to straszna dzicz jest; popieram Turcję w jej dziele cywilizowania Kurdystanu!"

    Brat mój z kolei czytał o wyczynach Kurdów podczas rzezi Ormian zarządzonej przez Turaka i powiada, że nie bałdzo widzi popieranie narodu, który ma na rękach ludobójstwo. Przy okazji też dość dokładnie wymordowali Asyryjczyków.

    Natomiast ja czytałem rzecz ciekawą. Otóż wielowiekowe rozerwanie narodu kurdyjskiego na kawały spowodowało, że Kurdowie wschodni rozeszli się językowo z zachodnimi i rozumieją się jak my z Czechitami.
  • christoph napisal(a):
    Iran na razie sponsoruje Hesbollach
    Wiedziałem że porządni goście.
  • Rasa ludzka od niepamiętnych czasów zna dwie opowieści - lament, że silniejsi wygrali ze słabszymi, i odę radosną, że słabi wygrali z silniejszymi. Jeśli cię one nie ruszają - nie należysz do niej.
  • https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/georgette-mosbacher-o-wycofaniu-wojsk-usa-z-syrii-nie-moze-byc-tak-ze-cala/3qzb8r6

    Georgette Mosbacher o wycofaniu wojsk USA z Syrii: Nie może być tak, że cała odpowiedzialność spada na nas. Powinniśmy dzielić to brzemię
  • edytowano October 2019
    Dzielili z nimi Rosjanie i Kurdowie. Z NATO nikt się nie pokwapił, dopiero Turcy. Szkoda jednak że to mówią po zdradzie Kurdów, a nie przed ich wykorzystaniem. Takie rzeczy zawsze się mszczą po czasie. Czasem w innym miejscu i przeważnie z innej ręki, ale się mszczą. Dowodów dostarcza aż nadto historia dumnych byłych mocarstw europejskich. Nie giną zwykle od razu. Najpierw karleją i ośmieszają się, a na koniec biednieją.
  • Tytułem uzupełnienia - Kurdowie dość licznie występują w Stambule i Europie Zachodniej. Ostatnio dość głośno było o walkach ulicznym w Niemczech pomiędzy Kurdami a Turkami. Być może to też jeden z przyszłych krajobrazów Zachodu. Ponadto etnicznie Kurdowie to Indoeuropejczycy w przeciwieństwie do Turków.
  • Kiedyś poznałem jednego Kurda w Eberswalde. Nieźle mówił po polsku bo studiował u nas w latach 70. Rzeczywiście miał wygląd hindusoidalny.
  • edytowano October 2019
    christoph napisal(a):
    Tow. Liberman liczy się bardzo w Izraelu.
    Dzięki weteranom z krasnoj armii można kupić już w ziemi swietej i szunku i sało. Wódka była zawsze
    Skrzypek napisal(a):
    Tytułem uzupełnienia - Kurdowie dość licznie występują w Stambule i Europie Zachodniej. Ostatnio dość głośno było o walkach ulicznym w Niemczech pomiędzy Kurdami a Turkami. Być może to też jeden z przyszłych krajobrazów Zachodu. Ponadto etnicznie Kurdowie to Indoeuropejczycy w przeciwieństwie do Turków.
    Turków Turków.
    Mieli imperium prawie jak rzymskie, janczarów i jasyru, to i krwi się namieszało
  • Kurdom należy pomagać w Kurdystanie i w pobliżu. Kurdowie poza tym terenem są niebezpieczni podejrzani. Tak samo było z Czeczenami.
  • Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że obce wojska, które nie zostały zaproszone przez rząd Syrii, powinny się wycofać z tego kraju. Putin dodał, że Moskwa podjęła już rozmowy z Turcją, Iranem i Stanami Zjednoczonymi na temat konieczności wycofania obcych wojsk z Syrii i odbudowania terytorialnej integralności tego państwa.
  • edytowano October 2019
    Nie jest dobrze gdy o losach świata decydują paranoicy: Erdogan i Turcy w antykurdyjskim amoku podczas gdy Kurdowie obiektywnie osłabiają ich wrogów, Putin megalomańsko chcący zapisać się w historii bo czas ucieka wraz z Rosjanami rozpaczliwie trzymającymi się mocarstwowego mitu z papieru zlepionego błotem oraz krótkowzrocznie egoistyczny narcyz na czele supermocarstwa którego obywatele nie wiedzą czego chcą. Do kompletu brakuje jeszcze tylko ajatollaha w antyzachodnim amoku i przywódcy narodu żyjącego z pretensji i roszczeń finansowych do wszystkich. Z pewnością wkrótce dołączą . Z Europy chyba nie dojadą chociaż obiektywnie powinni bo są realnie zagrożeni. Ogranicza się do rysowania kredkami po chodnikach, biegania nago po ulicach, maszerowania w dziwnych strojach i z dziwnymi rekwizytami oraz wyrażanią zaniepokojenia, "niekakceptowania" werbalnego itp.
  • edytowano October 2019
    .
  • Kurdowie dogadują się z Assadem przeciw Turcji.
    POTUS zapowiada 50% cła na stal z Turcji.
    W Niemczech zawieszono kilku piłkarzy, którzy zamieścili wpisy sławiące tureckich żołnierzy i zapewniające ich o modlitwie oraz salutujących po turecku przed meczem. W komentarzu klub st. Pauli pisze, ze różne mogą być oglady. Klub jednak jest przeciwny działaniom wojennym.
  • edytowano October 2019
    Okazuje się że we współczesnym świecie, a może tylko na Zachodzie i może zawsze, zdecydowanie liczy się równie jak siła, a czasem bardziej. Rosyjskie skorumpowane i materialnie słabe mocarstwo wciska się tanio z powrotem na Bliski Wschód. Powinno już tam nie zagrzać chwili zważywszy przynależność Turcji do NATO, Izrael uzbrojony po zęby i gotów do interwencji, sprzyjających i bitnych Kurdów w Syrii i Iraku oraz Arabię Saudyjską w odwodzie. Brak zdecydowania mocarstwa i jego skąpstwo w łożeniu na utrzymanie pozycji oraz arogancja i nieudolność w utrzymaniu zgody wśród sojuszników czynią je oraz tych sojuszników bezradnymi pomimo gigantycznej przewagi militarnej, logistycznej i finansowej w tamtym regionie.
    Kurdowie nie mają innego wyjścia jak dogadać się z Asadem pod patronatem Rosji i dawać odpór Turkom w pierwszym szeregu używając amerykańskiego uzbrojenia. Dla Rosji sytuacja wymarzona. Uratują Asada i jego zwierzchność nad Syrią będącą bramą do kurdyjskiej ropy. Osłabią Turcję upuszczając jej krwi tanim kosztem własnym i być może wprowadzając w wieloletnia wojnę w osamotnieniu, potępianą przez cały świat. Kurdowie zdani na ich łaskę bardziej niż Amerykanów, można ich zdradzić w stosownym momencie lub wszcząć przy ich pomocy wojnę domową w Turcji. I to wszystko dostarczając Turcji rakietki na złość USA i zostając jej oficjalnym przyjacielem oraz nadwyrężając i kompromitując NATO. Dodatkowo odetną Syrię od drugiego sponsora czyli Iranu kupując sobie względy Izraela. I to wszystko po masakrze grupy Wagnera i rozwałce Syrii ! Majstersztyk możliwy dzięki sprytowi Trumpa i jego krótkoterminowym kalkulacjom.
  • Przy okazji Rosja ma dostęp do amerykańskiego uzbrojenia będącego w rękach Kurdow
  • No ma, ale to chyba nie są cuda techniki pozwalające na jakiś gwałtowny postęp rosyjskiej myśli wojskowej. Siłę rażenia oczywiście mają.
  • Rafał napisal(a):
    Okazuje się że we współczesnym świecie, a może tylko na Zachodzie i może zawsze, zdecydowanie liczy się równie jak siła, a czasem bardziej. Rosyjskie, skorumpowane i materialnie, słabe mocarstwo wciska się tanio z powrotem na Bliski Wschód. Powinno już tam nie zagrzać chwili zważywszy przynależność Turcji do NATO, Izrael uzbrojony po zęby i gotów do interwencji, sprzyjających i bitnych Kurdów w Syrii i Iraku oraz Arabię Saudyjską w odwodzie. Brak zdecydowania mocarstwa i jego skąpstwo w łożeniu na utrzymanie pozycji oraz arogancja i nieudolność w utrzymaniu zgody wśród sojuszników czynią je oraz tych sojuszników bezradnymi pomimo gigantycznej przewagi militarnej, logistycznej i finansowej w tamtym regionie.
    Kurdowie nie mają innego wyjścia jak dogadać się z Asadem pod patronatem Rosji i dawać odpór Turkom w pierwszym szeregu używając amerykańskiego uzbrojenia. Dla Rosji sytuacja wymarzona. Uratują Asada i jego zwierzchność nad Syrią będącą bramą do kurdyjskiej ropy. Osłabią Turcję upuszczając jej krwi tanim kosztem własnym i być może wprowadzając w wieloletnia wojnę w osamotnieniu, potępianą przez cały świat. Kurdowie zdani na ich łaskę bardziej niż Amerykanów, można ich zdradzić w stosownym momencie lub wszcząć przy ich pomocy wojnę domową w Turcji. I to wszystko dostarczając Turcji rakietki na złość USA i zostając jej oficjalnym przyjacielem oraz nadwyrężając i kompromitując NATO. Dodatkowo odetną Syrię od drugiego sponsora czyli Iranu kupując sobie względy Izraela. I to wszystko po masakrze grupy Wagnera i rozwałce Syrii ! Majstersztyk możliwy dzięki sprytowi Trumpa i jego krótkoterminowym kalkulacjom.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.