Uwierzyłem w Całun Turyński!

12467

Komentarz

  • edytowano April 22
    A pszeca mowa jezd nie o bele czem. To czemusz nie wiadomo? Jak jezd mowa o drzewnie prawdziwegusz krzyża którgusz znalezła świemta Helena to zawsze wiadomosz, a tukej nie.
    o matko...przecież znaleziono belkę z tabliczką z tym sławnym napisem w trzech językach, nie trzeba było żadnych cudów aby wiedzieć że jest to TA belka ;
    tabliczkę przepołowiono i jedna część była w Konstantynopolu a druga w Rzymie;
    ta z Konstantynopola zagineła w wiadomych okolicznościach w XV wieku, a druga połowa jest cały czas w Rzymie w Basilica di Santa Croce in Gerusalemme dość blisko Laterany

  • margerytka napisal(a):
    o matko...przecież znaleziono belkę z tabliczką z tym sławnym napisem w trzech językach, nie trzeba było żadnych cudów aby wiedzieć że jest to TA belka
    Wagary Kuleżance nie służo. Pszeca o Całunie muwiemy a nie o belce. A Całun podobnież tysz beł sławny, "Matka szyskich ikon".

    Ino czemusz nik o niem nie piseł wtedysz? Czemusz do XIV wiekusz szystko to szpekulancje i hipnotezy?



  • Może poza Ewangeliami ktoś i pisał ale nie było internetu.
    Poza tym bez uzbrojenia oka widać tylko rdzawe, nieregularne plamy na płótnie. Całość traktowano jak relikwię. Chroniono przed niewiernymi, przekazywano w darze, ale nikt nie wiedział, że to jakiś negatyw.
  • "pics or didn't happen" to wynalazek dość późnej daty
  • AnnaE napisal(a):
    Poza tym bez uzbrojenia oka widać tylko rdzawe, nieregularne plamy na płótnie.
    Tukej doszczegam kolejne zagwostkie. Ras muwio isz Całun to "matka szyskich ikon", a znowusz potym isz niczegusz szczegulnegusz na niem nie doszczerzono dopokomd go nie opfotografeli i nie popaczeli na negatyw.
  • Gnębą napisal(a):
    Filioquist napisal(a):
    chrześcijanie zaposiedyweli Całun
    Insza zagwoska: to czemusz o tę Całunie szysko do XIV wiekusz to ino szpekulancje.

    Jeślisz sie mydle to mie poprawta alesz czylisz ktuś zes dochtorów Kościoła albosz świętych cuś napomkł o tem Całunie? A pszeca interesały sie ziemskiem życiem Pana Jezusa. Ktuś te wielgie relikwie nawiedzeł i opiseł?

    Zażondywem histerycznegusz opświecenia!

    ...proszę poczytać co zalinkowałem
  • edytowano April 22
    I krzyż był na początku znakiem przeklętym. Całun po zmarłym, przesiąknięty krwią i potem pośmiertnym, musiał na początku budzić co najmniej lęk ale i szacunek. Tak po ludzku. Zapewne traktowany z nabożeństwem, złożony częścią twarzową na wierzch, w pewnym stopniu ukazywał zarys twarzy. Artystom tyle wystarczyło, zwłaszcza tym, co pisali ikony.
    Waść by tak chciał bez zagwozdek? Wtedy wiara by była zbędna. Ale warto dociekac.
  • margerytka napisal(a):
    Filioquist napisal(a):
    ...przedstawianie Chrystusa Pana stało się modne dopiero w IV wieku
    - wcześniej wystarczyło wiedzieć, że "nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał"
    no niekoniecznie, bardzo ciekawy jest wizerunek z III w. z grobu z Nekropolii przy grobie św. Piotra pod bazyliką watykańską, pokazujący Jezusa jako boga słońce, no i te wizerunki jako Dobrego Pasterza;

    powinnam przejrzeć swoje zasoby i coś tam powklejać jako ilustracje, ale nie mam teraz sił i czasu, jestem tutaj na wagarach i muszę już spadać;
    ...modne, tj. powszechne od IV w., dlatego wtedy jakiś kanon zaczął się kształtować przedstawiania, ale oczywiście wcześniej też były przedstawienia
  • AnnaE napisal(a):
    I krzyż był na początku znakiem przeklętym. Całun po zmarłym, przesiąknięty krwią i potem pośmiertnym, musiał na początku budzić co najmniej lęk ale i szacunek. Tak po ludzku. Zapewne traktowany z nabożeństwem, złożony częścią twarzową na wierzch, w pewnym stopniu ukazywał zarys twarzy. Artystom tyle wystarczyło, zwłaszcza tym, co pisali ikony.
    Waść by tak chciał bez zagwozdek? Wtedy wiara by była zbędna. Ale warto dociekac.
    ....złożony, tak jest
  • edytowano April 22
    Filioquist napisal(a):
    Gnębą napisal(a):
    Jeślisz sie mydle to mie poprawta alesz czylisz ktuś zes dochtorów Kościoła albosz świętych cuś napomkł o tem Całunie?
    ...proszę poczytać co zalinkowałem
    Noji ktusz napomkł pszed tysięcznem rokiem?
  • Filioquist napisal(a):
    ....złożony, tak jest
    To ino puźna hipnoteza iszby podłonczeć Całun pod mandylią. Kedysz na to luckoś wewpadła?

  • AnnaE napisal(a):
    I krzyż był na początku znakiem przeklętym.
    Nualesz kedysz wew IV wieku pojawieł sie jakosz relikwia prawdziwy krzyż to jusz ksześcijanctwo nie spaszczało zez niegusz oczodoła. A tukej nibysz jezd cuś wienkszego nisz drzewno a szyskie o tem cichosza jak ryba.

  • Gnębą napisal(a):
    AnnaE napisal(a):
    I krzyż był na początku znakiem przeklętym.
    Nualesz kedysz wew IV wieku pojawieł sie jakosz relikwia prawdziwy krzyż to jusz ksześcijanctwo nie spaszczało zez niegusz oczodoła. A tukej nibysz jezd cuś wienkszego nisz drzewno a szyskie o tem cichosza jak ryba.

    To nie tak.
    Pamiętam, że w książce, którą podałam, były przedstawione cytaty z Biblii i różne teksty z różnych źródeł, w których wymieniono tę relikwię. Trzeba czytać i szukać. Może nawet trzeba dotrzeć do autora? Wtedy, gdy autor ją pisał (a zbierał materiały ponad 20 lat) jeszcze nie było tak powszechnego dostępu do internetu. Przynajmniej ja nie miałam. Nie podejmuję się zatem mozolnych poszukiwań linków do źródeł pewnych informacji. A książkę mam na działce, więc też nie mogę nic bardziej szczegółowego podać.
  • Gnębą napisal(a):
    margerytka napisal(a):
    o matko...przecież znaleziono belkę z tabliczką z tym sławnym napisem w trzech językach, nie trzeba było żadnych cudów aby wiedzieć że jest to TA belka
    Wagary Kuleżance nie służo. Pszeca o Całunie muwiemy a nie o belce. A Całun podobnież tysz beł sławny, "Matka szyskich ikon".

    Ino czemusz nik o niem nie piseł wtedysz? Czemusz do XIV wiekusz szystko to szpekulancje i hipnotezy?



    pisał, pisał...
    właśnie Grzegorz Górny o tym opowiada

    po prostu zniknął z pisania, a raczej z przepisywania (wzór dla obrazów i ikon), ponieważ po ostatniej krucjacie, która miast ratować łupiła & grabiła, ówczesny papież obłożył ekskomuniką KAŻDEGO, kto brał udział w tej nieszczęsnej wyprawie

    w XIV wieku całun się objawił w rodzinie w prostej linii rycerza, co łupał w owej krucjacie (szczegółowiek G.G.)
  • Gnębą napisal(a):
    AnnaE napisal(a):
    Poza tym bez uzbrojenia oka widać tylko rdzawe, nieregularne plamy na płótnie.
    Tukej doszczegam kolejne zagwostkie. Ras muwio isz Całun to "matka szyskich ikon", a znowusz potym isz niczegusz szczegulnegusz na niem nie doszczerzono dopokomd go nie opfotografeli i nie popaczeli na negatyw.
    zagwozdkę wyjmie z oczodół kolegi pewien mędrek, co uważa, że matką wszystkich ikon jest jednak chusta

    i pokazuje swoje dowoda & slajdy

    (oglądsm chyba. z pięć jutjubów jednocześnie, że muszę sobie posegregować njusy i włoże je tu potem, czyli popopopojutrze...)
  • Gnębą napisal(a):
    Filioquist napisal(a):
    ....złożony, tak jest
    To ino puźna hipnoteza iszby podłonczeć Całun pod mandylią. Kedysz na to luckoś wewpadła?

    ...jak tylko zaczęły się badania tej kwestii
  • romeck napisal(a):
    Gnębą napisal(a):
    AnnaE napisal(a):
    Poza tym bez uzbrojenia oka widać tylko rdzawe, nieregularne plamy na płótnie.
    Tukej doszczegam kolejne zagwostkie. Ras muwio isz Całun to "matka szyskich ikon", a znowusz potym isz niczegusz szczegulnegusz na niem nie doszczerzono dopokomd go nie opfotografeli i nie popaczeli na negatyw.
    zagwozdkę wyjmie z oczodół kolegi pewien mędrek, co uważa, że matką wszystkich ikon jest jednak chusta

    i pokazuje swoje dowoda & slajdy

    (oglądsm chyba. z pięć jutjubów jednocześnie, że muszę sobie posegregować njusy i włoże je tu potem, czyli popopopojutrze...)
    ...chusta pasuje do "nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał"
  • romeck napisal(a):
    pisał, pisał...
    Piszeta "pisał" a nik dotomd nie napiseł ktusz piseł pszed tysięcznem rokiem o Całunie. Napiszta dokładno ktusz i dziesz to bede zadowolniony i sie uspokaje.
  • romeck napisal(a):
    zagwozdkę wyjmie z oczodół kolegi pewien mędrek, co uważa, że matką wszystkich ikon jest jednak chusta
    Jusz sie pogubiełę. To chusta i Całun so wewkącu jednem i tem samem czylisz znowusz nie? A jeślisz nie, to dziesz chusta?
  • Filioquist napisal(a):
    ...jak tylko zaczęły się badania tej kwestii
    Badania to chibasz ledwo stopińdziesiomt lat.

    Zażondywem opświecenia ktusz kąkretno wpat na to isz Całun to mandylią.

    Wikipedał mie opświeca tak:

    "Istnieje hipoteza (np. Iana Wilsona i innych), że zaginionym mandylionem jest tzw. Całun Turyński. Identyczność obu przedmiotów ma być argumentem za autentycznością Całunu. Hipotezy te nie znajdują poparcia wśród historyków i historyków sztuki, zajmujących się dziejami mandylionu, którzy wysuwają przeciw niej następujące argumenty: - Nie istnieje żadna tradycja starsza niż XX-wieczna, łącząca ze sobą te dwa przedmioty"

    Susznie opświeca?

  • Brawo, brawo, brawo
    pięknie Was Gnębą strolował. Cudowność Całunu potwierdza współczesna nauka, bo wiedząc, co zostało zrobione nie wie jak to zostało zrobione, i to dysponując współczesnym instrumentarium.
    A dlaczego do XIV nie było wzmianek? A co to ma za znaczenie dla Całunu?
    Że Krzyż został potraktowany inaczej? No został, a co to ma za znaczenie dla Całunu?
    Piękna trolerka, co smuci, że skuteczna.
  • edytowano April 22
    Gnębą napisal(a):
    Filioquist napisal(a):
    ...jak tylko zaczęły się badania tej kwestii
    Badania to chibasz ledwo stopińdziesiomt lat.

    Zażondywem opświecenia ktusz kąkretno wpat na to isz Całun to mandylią.

    Wikipedał mie opświeca tak:

    "Istnieje hipoteza (np. Iana Wilsona i innych), że zaginionym mandylionem jest tzw. Całun Turyński. Identyczność obu przedmiotów ma być argumentem za autentycznością Całunu. Hipotezy te nie znajdują poparcia wśród historyków i historyków sztuki, zajmujących się dziejami mandylionu, którzy wysuwają przeciw niej następujące argumenty: - Nie istnieje żadna tradycja starsza niż XX-wieczna, łącząca ze sobą te dwa przedmioty"

    Susznie opświeca?

    Istnieją za to fragmenty ewangelii dot. Zmartwychwstania Jezusa. Były płótna, osobno chusty, a nie było już ciała. No i wiadomo, chusta, którą kobieta wytarła twarz Jezusowi na drodze krzyżowej.
  • AnnaE napisal(a):
    Istnieją za to fragmenty ewangelii dot. Zmartwychwstania Jezusa. Były płótna, osobno chusty, a nie było już ciała. No i wiadomo, chusta, którą kobieta wytarła twarz Jezusowi na drodze krzyżowej.
    Tegusz nik nie negywa. Nualesz od tegusz do hipnotezy isz tera zaposiadywamy akuratno to płutno troszkie daleko.

  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Cudowność Całunu potwierdza współczesna nauka, bo wiedząc, co zostało zrobione nie wie jak to zostało zrobione, i to dysponując współczesnym instrumentarium.
    Czelisz Kulega uważa isz szyskie dawne teknologie kturych nie umimy odtworzeć so cudownemy? Insze muwio wew takich razach isz to kosmity nam pszyniesły. Sęsu wewtę tylesz samosz.

  • Gnębą napisal(a):
    romeck napisal(a):
    pisał, pisał...
    Piszeta "pisał" a nik dotomd nie napiseł ktusz piseł pszed tysięcznem rokiem o Całunie. Napiszta dokładno ktusz i dziesz to bede zadowolniony i sie uspokaje.
    pisano ikony!
    tożsame...
  • Gnębą napisal(a):
    Jusz sie pogubiełę.
    To chusta i Całun so wewkącu jednem i tem samem czylisz znowusz nie? A jeślisz nie, to dziesz chusta?
    1. Całun
    2. Chusta
    3. Tunika/ Szata
    4. Korona

    A. Krzyż/
    B. Tabliczka


  • edytowano April 23
    Gnębą napisal(a):
    Wikipedał mie opświeca tak: ...
    Susznie opświeca?

    A daj pan pokój z Wykłą Pedzią! My tu o poważnych sprawach.
    Filioquist napisal(a):
    https://www.shroud.com/
    - wszyscy znają stronę?
    romeck napisal(a):
    to ja tę dodam:
    http://www.sindonology.org/
  • Gnębą napisal(a):
    AnnaE napisal(a):
    Istnieją za to fragmenty ewangelii dot. Zmartwychwstania Jezusa. Były płótna, osobno chusty, a nie było już ciała. No i wiadomo, chusta, którą kobieta wytarła twarz Jezusowi na drodze krzyżowej.
    Tegusz nik nie negywa. Nualesz od tegusz do hipnotezy isz tera zaposiadywamy akuratno to płutno troszkie daleko.

    po tak rozległych, interdysciplinarnych, dogłębnych badaniach to akuratno w punkt wychodzi (że Jezusa)
  • AnnaE napisal(a):
    No i wiadomo, chusta, którą kobieta wytarła twarz Jezusowi na drodze krzyżowej.
    No, akurat to to legenda... W żadnych Pismach tego nie ma.

    Jeszcze raz muszę odsłuchać prelekcji

  • Jak tak kolega Gnębon zażądywa Wikłapedii, to nawet w niej jest mowa o tradycji historycznej Całunu przed wiekiem XIV:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_Prayego
  • edytowano April 23
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Brawo, brawo, brawo
    pięknie Was Gnębą strolował
    Piękna trolerka, co smuci, że skuteczna.
    Czyjawię?
    Rzecz w tym, że coś się kiedysz przeczytało, wie, lecz nie ma się tego w pamięci niczym encyklopedia, więc jest wątek, gdzie Gnębą rozrzuca liście, a my je na kupki sortujemy: szare i bure tu, kolorowe tam, szyszki obok, itp.

    ;)


  • edytowano April 23
    Gnębą napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Cudowność Całunu potwierdza współczesna nauka, bo wiedząc, co zostało zrobione nie wie jak to zostało zrobione, i to dysponując współczesnym instrumentarium.
    Czelisz Kulega uważa isz szyskie dawne teknologie kturych nie umimy odtworzeć so cudownemy? Insze muwio wew takich razach isz to kosmity nam pszyniesły. Sęsu wewtę tylesz samosz.

    Proszę o wskazanie, czego wytworzonego w przeszłości, współczesna technika nie potrafi odtworzyć? Poza Całunem, nie znam takiego artefaktu.
    Aby ograniczyć trloing, pomogę:
    - współczesna technika, za pomocą współczesnych możliwości
    (Tak, wiem, że jest jeszcze jeden bardzo cudowny artefakt)
  • Piramidy egipskie.

    O chińskim murze nie piszę, bo części dostępne białym są w całości wytworem współczesnej techniki.
  • los napisal(a):
    Piramidy egipskie.
    Dowolne, odpowiednio większe, przedsiębiorstwo budowlane, za pomocą współczesnych maszyn zrobi to, bez specjalnych problemów. Otwarte pozostaje pytanie, jakich to ekwiwalentnych technik używali oryginalni budowniczowie, aby osiągnąć taki efekt.
    Całunu podrobić nie potrafimy

  • ms.wygnaniec napisal(a):
    los napisal(a):
    Piramidy egipskie.
    Dowolne, odpowiednio większe, przedsiębiorstwo budowlane, za pomocą współczesnych maszyn zrobi to, bez specjalnych problemów.
    Jakby czas przyszły zastąpić przeszłym, byłoby to bardziej przekonywujące.

  • Ale widzisz losie, nie mamy współcześnie technologii, która by pozwoliła na wykonanie Całunu.
  • Nie ma.
  • Masz rację, nie będę edytował.
  • W książce Judith Herrin o historii Bizancjum całunowi jest poświęcony pełny, dość ciekawy wątek. Można nie zagłębiać się w lekturę a zamiast tego sprawdzić i połączyć 3 hasła
    Płótno z Edessy
    Krzyżowcy
    Całun
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Proszę o wskazanie, czego wytworzonego w przeszłości, współczesna technika nie potrafi odtworzyć?
    Czytełę isz jak się nałkowce uparły iszby odtworzeć gupie teknologie upania kszemienia na groty szczał to tysz jejim nie wyjszło. Umio to naśladać stalowemy nażemdziamy naulesz nasze prapszodki to upały chibasz kszemień o kszemień (albosz inaczy). I tegusz jusz nie umio. Totysz jak popaczeć bez mikryskop to wideć inno sztrukture powieszchniowe i cuś tam cuś tam. Nibysz podobne nualesz nie to same.

    Takosz nie umimy odtworzeć rużnych pigmętów co niemi dawne pacykarze pacykali. Umimy
    naśladeć alesz znowusz to ino imitancja.

    Podejrzywam isz Całun tysz umimy naśladeć, ino jak popaczeć bez mikryskop to wyńdzie isz to troszku inaczy zrobione.

    A tak wogule to bem sie tak pryncypialno nałko nie podpiereł ("potwierdza współczesna nauka") bo cusz byndzie jak zaczno nałkowo DNA pobiereć zes rużnych relikwij i poruwnyweć? Albosz zes tegusz co nazywamy cudamy eucharystycznemy. Byndzie Kulega traceł wiare jak nałka cuś inszego potwierdzi?

    Otusz ja wysuchełę tegusz szyskiegusz co tukej zalinkano co muwi o Całunie Krzysztof Sadło i wejszłem tysz na te stronkie http://calun.info/

    I tamuj nigdzie nie ma isz "potwierdza współczesna nauka". Jezd ino wiency ostrożno:

    "Wiele przeprowadzonych na Całunie badań wydaje się wskazywać na jego autentyczność."

    i dalij jeszcze wiency ostrożno:

    "Pytanie o autentyczność Całunu, to ważne pytanie, ale ostatecznie nie najważniejsze, jakie można sobie w jego obliczu zadać."

    Kulega ukwyceł zasadniczo rużnice?
  • edytowano April 23
    Gnębą napisal(a):
    Podejrzywam isz Całun tysz umimy naśladeć, ino jak popaczeć bez mikryskop to wyńdzie isz to troszku inaczy zrobione.
    plonk (w tym wątku)!
    przedobrzył kolega...



  • ms.wygnaniec napisal(a):
    los napisal(a):
    Piramidy egipskie.
    Dowolne, odpowiednio większe, przedsiębiorstwo budowlane, za pomocą współczesnych maszyn zrobi to, bez specjalnych problemów.
    Spodobała mi się koncepcja, żeby rząd egipski rozpisał zamówienie publiczne na czwartą piramidę, trochę może mniejszą od piramidy Hejhopsa. Z tego samego kamienia, obłożona tym samym marmurem, też reprezentująca jakąś gwiazdę z konsternacji Oriona. W środku można by zrobić archiwum przechowywania wieczystego, jak w sztolni św. Barbary. Uważam, że to by była super sprawa i atrakcja turystyczna. Fefdziesiąty cudzik świata.
  • romeck napisal(a):
    Gnębą napisal(a):
    Podejrzywam isz Całun tysz umimy naśladeć, ino jak popaczeć bez mikryskop to wyńdzie isz to troszku inaczy zrobione.
    plonk!
    przedobrzył kolega...



    Jedne argumentajo, insze plonkajo. Jeszcze insze kszyczo: trolywa, trolywa.... Kużden wybiera to co lepij umi.

  • Z Całunem to jest taki myk, że Kościół nie uzależnia od niego wiary. Nasza wiara opiera się na świadectwie Apostołów a nie na relikwiach. Natomiast Całun jest solą w oku walczących ateistów bo jest materialny więc materialistycznie się go bada, a właściwości ma wyjątkowe. Jakby nie były wyjątkowe to można byłoby po prostu stwierdzić: no jest to całun pogrzebowy jakiegoś człowieka , no i co z tego?

    Z Całunem jest też taki szpas, że owszem może by teraz laserem dałoby się zrobić taki obraz (nadpalone powierzchnie włókienek nici lnianych przedstawiające anatomicznie prawidłowy obraz człowieka z efektami męki na krzyżu) wraz ze śladami płynów ustrojowych człowieka męczonego, w agonii i po śmierci, ale jako żywo nie jestem w stanie uwierzyć, że mógłby to zrobić średniowieczny fałszerz relikwi.
  • W_Nieszczególny napisal(a):
    ale jako żywo nie jestem w stanie uwierzyć, że mógłby to zrobić średniowieczny fałszerz relikwi.
    Cusz, niekturem sie znowusz klei isz ludzie wew średniem wieczu beły jednoczesno gupie i nadzwyczajno chitre.

    Jak pedziano wew grubej ksiomżce: tamuj skarb twuj dziesz serce twoje. Każdemusz to sie kleji do czegusz jegusz serce pszylgło.

  • Jedyne racjonalne wyjaśnienie fałszerstwa na podstawie danych, które mamy, byłoby zapewne takie, że się to udało zrobić przypadkiem.
  • edytowano April 23
    W_Nieszczególny napisal(a):
    Z Całunem jest też taki szpas, że owszem może by teraz laserem dałoby się zrobić taki obraz ...
    No właśnie, że nie dałoby się...
    Lasernictwo już odpadło, tak jak odpadło malarstwo, szkicownictwo węglem&piórkiem i wiele innych.

  • edytowano April 23
    Gnębą napisal(a):
    W_Nieszczególny napisal(a):
    ale jako żywo nie jestem w stanie uwierzyć, że mógłby to zrobić średniowieczny fałszerz relikwi.
    Cusz, niekturem sie znowusz klei isz ludzie wew średniem wieczu beły jednoczesno gupie i nadzwyczajno chitre.

    Jak pedziano wew grubej ksiomżce: tamuj skarb twuj dziesz serce twoje. Każdemusz to sie kleji do czegusz jegusz serce pszylgło.

    A najbardziej chitry to był Leonardo da Vinci, który (wg. niektórych) był autorem Całunu. Dodajmy: był on tak genialny, że sfabrykował Całun co najmniej na kilkadziesiąt lat przed własnymi narodzinami. Lepszy niż Chuck Norris.
  • W_Nieszczególny napisal(a):
    Gnębą napisal(a):
    W_Nieszczególny napisal(a):
    ale jako żywo nie jestem w stanie uwierzyć, że mógłby to zrobić średniowieczny fałszerz relikwi.
    Cusz, niekturem sie znowusz klei isz ludzie wew średniem wieczu beły jednoczesno gupie i nadzwyczajno chitre.

    Jak pedziano wew grubej ksiomżce: tamuj skarb twuj dziesz serce twoje. Każdemusz to sie kleji do czegusz jegusz serce pszylgło.

    A najbardziej chitry to był Leonardo da Vinci, który (wg. niektórych) był autorem Całunu. Dodajmy: był on tak genialny, że sfabrykował Całun co najmniej na kilkadziesiąt lat przed własnymi narodzinami. Lepszy niż Chuck Norris.
    Z węgierskiej książki wynika że bez kozery trzysta.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Z węgierskiej książki wynika że bez kozery trzysta.
    Tem więcszy jeniusz!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.